NA ANTENIE: Klasyka muzyczna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Gdy pod oknem budują supermarket...

Publikacja: 30.07.2014 g.12:05  Aktualizacja: 30.07.2014 g.12:08
Poznań
Często inwestujemy oszczędności całego naszego życia w zakup wymarzonego domu czy mieszkania, a po kilku latach okazuje się, że zamiast lasu, który mieliśmy za oknem, rośnie supermarket lub śmierdząca hodowla zwierząt. Czy można w jakikolwiek sposób uchronić się przed takim uciążliwym sąsiedztwem?
Protest lokatorów TBS Konin - Iwona Krzyżak
/ Fot. Iwona Krzyżak

Spis treści:

    W Wielkopolsce coraz więcej osób protestuje i blokuje uciążliwe dla siebie inwestycje. Tak było kilka tygodni temu w podpoznańskim Stęszewie, gdzie mieszkańcy wystraszyli się planowanej budowy ubojni drobiu. W referendum powiedzieli takiemu uciążliwemu sąsiadowi stanowcze „nie”, mimo że firma obiecywała stworzenie 500 miejsc pracy.

    W Poznaniu mieszkańcy ulicy Milczańskiej są niezadowoleni z powstającej obok ich bloków wielkiej galerii handlowej. Dla nich inwestycja oznacza budowę pod oknami nowej drogi. Twierdzą, że ruch na tej ulicy będzie dla nich uciążliwy. Narzekają, że kupili mieszkania w cichej okolicy, a spotkało ich rozczarowanie. Chodzi o budowane już centrum handlowe Posnania, które przez lata nazywano "Łacina". Czy i od kiedy mieszkańcy mogli sprawdzić, co planowane było w tym miejscu?

    Łukasz Olędzki z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Poznaniu przyznaje, że czasami zdarza się sytuacja, gdy to co widać w dokumentach, w rzeczywistości jest zupełnie czymś innym.

    Zanim więc zainwestujemy oszczędności życia, warto sprawdzić w urzędzie miasta czy gminy jakie są plany dla sąsiadujących działek. Czy o przyszłości działek w sąsiedztwie naszego domu możemy dowiedzieć się z urzędowych dokumentów? Jak się okazuje, sporo można się dowiedzieć, ale czasami plany zagospodarowania i tak mogą się zmienić. 

    O to, żeby nie mieć nowego uciążliwego sąsiada walczą teraz mieszkańcy z gminy Pobiedziska. W niewielkiej wiosce Kołatka miałaby powstać olbrzymia kurza ferma. Mieszkańcy organizują się i, jak mówi ich przedstawiciel Zygmunt Grzeszczak, trzeba sobie zdawać sprawę z tego, jakie sąsiedztwo jest dla nas najbardziej uciążliwe. Irena Sienkiewicz, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, przypomina, że w Polsce nadal nie ma ustawy odorowej. A to mogłoby pomóc blokować uciążliwe inwestycje.

    Mieszkańcy podpoznańskiej miejscowości Koziegłowy od lat mieszkają w sąsiedztwie śmierdzącej Centralnej Oczyszczalni Ścieków. Od lat też prowadzą batalię o to, żeby w końcu móc odetchnąć świeżym powietrzem. W lipcu rozpoczął się montaż kopuł nad najbardziej śmierdzącymi elementami oczyszczalni, tzw. osadnikami. Wydaje się, że teraz życie mieszkańców powinno się poprawić. Czy tak się stanie?

    Uciążliwy sąsiad to nie tylko przedsiębiorstwo, czy zakład który śmierdzi. W tym roku mieszkańcy podpoznańskiej gminy Kleszczewo protestowali przeciwko budowie na ich terenie elektrowni wiatrowej. Dlaczego? Wydaje się przecież, że to inwestycja bardzo ekologiczna. Turbiny wiatrowe mogą być uciążliwe, bo nie są bezgłośne. Emitują tzw. infradźwięki. Poza tym mieszkańcom przeszkadza, że w domu, na który pada cień wielkich turbin, stale mruga światło.

    Czy nie jest przypadkiem tak, że ludzie przesadzają? Bo przecież gdzieś muszą być markety, spalarnie śmieci i nie da się tak, żeby wszyscy mieli obok siebie lasy, ciszę i spokój. Czy chcieliby Państwo mieszkać obok kurzej fermy lub oczyszczalni ścieków? A może tak samo uciążliwe są dziś wielkopowierzchniowe sklepy? Czy można uchronić się przed takim uciążliwym sąsiedztwem? I w końcu czyje interesy okazują się ważniejsze: mieszkańców zielonej lub spokojnej okolicy? Czy inwestorów, którzy zostawiają w danym mieście czy gminie sporą sumę pieniędzy? To temat naszej audycji „W środku dnia”. Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/