Konińska policja otrzymała zgłoszenia od zaniepokojonych mieszkańców. Służby od razu zajęły się wyjaśnianiem sprawy.
Nasza reporterka Michalina Maciaszek pytała, przechodniów, czy słyszeli huki.
- Były takie, słyszałam. Byłam w domu akurat i mówię, co się dzieje. Trzęsły mi się okna.
- Dla mnie to wyglądało, jakby jakiś gaz wybuchnął.
- W pierwszej chwili pomyślałam sobie, że to akurat nam ktoś wpuszcza te bombki. Teraz już się uspokoiłam, bo to chwilę tylko trwało
- mówili mieszkańcy.
Konińska policja poinformowała, że słyszalne huki w różnych częściach powiatu były spowodowane przelotem samolotów Sił Sojuszniczych, które przekroczyły barierę dźwiękową.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało komunikat, w którym potwierdza, że 4 września około godziny 9:30 mieszkańcy wschodniej Wielkopolski mogli usłyszeć kilkukrotne, głośne huki. Zdarzenie to było związane z lotem powrotnym niemieckich myśliwców Eurofighter Typhoon (EF-2000), które w czwartek zakończyły swoją misję w Polsce.
Samoloty wystartowały z lotniska w Mińsku Mazowieckim, skąd udały się do swojej macierzystej bazy w Norvenich w Niemczech. W trakcie wznoszenia, w rejonie Konina, maszyny przekroczyły barierę dźwięku na wysokości powyżej 10 000 metrów. Zjawisko miało miejsce w przedziale czasowym między 9:29 a 9:37
- czytamy.
Jak zapewniono, lot prowadzony był pod kontrolą cywilnych organów ruchu lotniczego, a manewr przekroczenia prędkości dźwięku został przeprowadzony zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami bezpieczeństwa.
Zdarzenie nie stanowiło zagrożenia dla mieszkańców ani dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego. W przypadku wystąpienia ewentualnych strat materialnych, zostaną one pokryte zgodnie z obowiązującymi procedurami
- dodano w komunikacie.