Jak mówił przewodniczący rady miasta Gniezna Michał Glejzer to pierwsza podwyżka diet od trzech lat i radnym się należy, bo widać jak ceny szaleją.
W naszym przypadku to podwyżka o około 23 proc.. Nie chcę, aby moi koledzy radni byli stratni o jakieś utracone dochody
- mówił Michał Glejzer.
Jednak decyzja radnych nie była jednoznaczna. Przeciwko było siedmioro radnych w tym Tomasz Dzionek.
Uważam, że w jednej kadencji nie powinniśmy podnosić diet
- mówił radny.
Za podwyżką nie zagłosował też radny PiS Paweł Kamiński.
Są to dla mnie rzeczy nieznaczące. Nie po to szedłem do samorządu, żeby liczyć na dietę
- argumentował Kamiński.
Większością głosów podwyżki przegłosowano i tak od kwietnia radny, który pracuje w 2 komisjach, dostanie miesięcznie - 1735 zł - wzrost o około 358 zł, a dieta przewodniczącego osiągnie 2505 zł - wzrost o 501 zł.