Bartosz Wieliński, nowy dyrektor związku międzygminnego Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej, od kilkunastu dni mówił o możliwości rozwiązania umów. Część z firm nie wywoziła odpadów w ustalonych terminach. Z informacji, do których dotarło Radio Merkury wynika, że GOAP w ten sposób chciał zmusić firmy do wywiązywania się z umów.
GOAP nie zdecyduje się na wyrzucenie firm z rynku, bo wiązałoby się to między innymi z ponowną wymianą pojemników. Przedsiębiorstwom śmieciowym grożą jednak kary. Nalicza się je między innymi od każdego niepodstawionego na czas pojemnika. W skali całego miasta mogą to być milionowe sumy. Bardzo prawdopodobne jest, że firmy takich kar nie będą chciały zapłacić i sprawy skończą się w sądzie.