Magiczny zakątek z dotacją
Wszystkie przesyłki są prześwietlane przez pracowników Służby Ochrony Lotniska i to właśnie oni zauważyli że są tam granaty - mówi Anna Galon ze Straży Granicznej. Na miejsce wezwano pirotechników. Teraz sprawą zajmie się policja. Trzeba będzie ustalić, czy nadawca mógł puste granaty nadać pocztą. Gdyby były pełne trzeba by było ewakuować lotnisko.