"Zwykle miejsca po ugryzieniach trudno się goją" - mówi Mariola Ratajczyk, z kaliskiego sanepidu.
Głównie dominują pokąsania przez psy i koty, są to pokąsania głównie przez psy i koty domowe, ale też przez różne obce, których nie udaje nam się zidentyfikować. Również wystąpiły pokąsania przez chomika, konia, małpy, nietoperza i szczura
- mówi Mariola Ratajczyk.
W ubiegłym roku kaliski sanepid odnotował 176 pokąsań. Do stacji zgłaszają się także osoby, które wróciły z zagranicznych wczasów, gdzie zostały ugryzione przez inne egzotyczne zwierzęta. Tylko w tym roku zarejestrowano prawie 30 pokąsań.