ILS jest systemem naprowadzania samolotów, umożliwiającym lądowanie we mgle. Systemy takie występują tylko na bardzo dużych lotniskach, np. we Frankfurcie. W Poznaniu obowiązuje obecnie I kategoria. Wymaga ona by pilot na wysokości co najmniej 60 metrów widział ziemię. Jeśli jej nie widzi, musi odlecieć.
II kategoria pozwala zejść bezpiecznie niżej - na 30 metrów. Zdaniem Grzegorza Bykowskiego, wiceprezesa poznańskiej Ławicy, dzięki temu rozwiązaniu w mgliste dni wyląduje 30 procent samolotów więcej niż dotychczas. W Polsce II kategorię obecnie mają tylko Okęcie i lotnisko w Modlinie.
Podwyższenie kategorii sprawi, że piloci będą mogli schodzić niżej - nawet jeśli nic nie będą widzieć. A to oznacza, że wyląduje więcej maszyn.
Kilka mglistych dni w ubiegłym tygodniu sprawiło, że poznańskie lotnisko było sparaliżowane. Samoloty nie mogły lądować i startować. Trzeba jednak przyznać, że 10 dni temu przez cały dzień do Poznania były przekierowane samoloty z Wrocławia...
Jeszcze w listopadzie port wystąpi do Państwowej Agencji Żeglugi Powietrznej o podniesienie kategorii ILS. Większość inwestycji została już wykonana - m.in. światła na pasie startowym. Procedura potrwa około pół roku.