Organizatorzy EURO nie mają wątpliwości: warto było być gospodarzem imprezy. Z budżetu miasta wydano na nie 2,4 miliarda złotych. Większość pieniędzy poszła na inwestycje. "A te w Poznaniu zostały" - mówi Michał Prymas, obecnie szef Narodowego Centrum Sportu, a do niedawna pełnomocnik prezydenta Poznana do spraw EURO. "Na wszystkie inwestycje (nie tylko te miejskie) wydano 12 miliardów złotych. Nie byłoby modernizacji lotniska, a dworzec PKP pewnie powstałby dwa lata później" - wskazuje wiceprezes spółki PL 2012 Andrzej Bogucki.
"Podobnie jak Poznań, na EURO zyskała cała Polska, np dzięki autostradzie A-2" - mówią organizatorzy mistrzostw. Odliczając inwestycje na samą organizację turnieju z kasy Poznania poszło 35 milionów złotych, czyli każdy mieszkaniec dał na to 63 złote.