Głównym miejscem uroczystości był Plac Wolności, gdzie funkcjonowała strefa historyczna. Można tam było poznać historię Wielkopolskiej Brygady Kawalerii i poznańskiej kawalerii, zarówno tej tradycyjnej konnej, jak i zmechanizowanej.
Nie zabrakło żołnierskiej grochówki, ułanów i wystrzału z armaty prawosławnej. Można też było z bliska podziwiać sprzęt wojskowy, m.in. tankietkę TKS z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu, samochody Polski Fiat 612 i 508 Łazik oraz motocykl marki Sokół 1000.
Uczestnicy uroczystości mogli też sprawdzić swoje kawaleryjskie umiejętności na ćwiczebnym, drewnianym koniu. Wieczorem w Teatrze Wielkim w Poznaniu odbył się tradycyjny Koncert z okazji święta niepodległości, na który zaprosił Marszałek Wielkopolski. Program wypełniły utwory Feliksa Nowowiejskiego.
Tysiące ludzi odwiedziły jedną z bardziej znanych ulic Poznania - Święty Marcin. Punktem kulminacyjnym imienin był barwny korowód, który na koniu prowadził Święty Marcin. Pochód - złożony z 400 artystów - doszedł pod Zamek, gdzie prezydent Jacek Jaśkowiak przekazał świętemu Marcinowi klucze do miasta.
Organizatorzy chcieli pokazać, że ulica Święty Marcin, często kojarzona tylko ze sklepami i bankami, ma również inne oblicze. Obok występów artystów, oraz świątecznego kiermaszu trwała akcja charytatywna pod hasłem "Pomóż bliźniemu przetrwać zimę". Na scenie przed Zamkiem wystąpił Lech Janerka z zespołem. Imieniny ulicy zakończył pokaz sztucznych ogni. Według wstępnych ustaleń policji, podczas świętowania nie doszło do żadnych niebezpiecznych sytuacji, wypadków czy prób kradzieży.
Radio Merkury/int