Zdaniem powiatowego inspektora nadzoru budowlanego Pawła Łukaszewskiego taka sytuacja jest niedopuszczalna, mogła doprowadzić do katastrofy budowlanej. "Ponadto podczas rozbiórki okazało się, że nie ma inspektora nadzoru inwestorskiego, który mógłby natychmiast reagować" - powiedział nam Łukaszewski.
Taki nadzór inwestorski był jednym z warunków pozwolenia na budowę. Poznańskie Inwestycje Miejskie muszą powołać inspektora w trybie natychmiastowym. "Wprowadzimy wszystkie zalecenia inspektorów, bo również zależy nam na bezpieczeństwie" - mówi prezes miejskiej spółki odpowiedzialnej za inwestycje Kazimierz Skałecki.
Zdaniem firmy prowadzącej rozbiórki, prace przebiegają zgodnie z planem. Oznacza to, że północna nitka estakady zostanie całkowicie zburzona do końca marca. Później rozpocznie się budowa nowej jezdni, która ma być przejezdna do końca listopada tego roku.