W ten sposób bezdomni wyprowadzą się ze starego baraku gdzie od lat działa noclegownia i zmniejszą się koszty utrzymania izby, o której mówi się, że to najdroższy hotel w mieście. Jednak już teraz widać, że nie będzie to takie proste. Wszystko wskazuje na to, że pomysł konińskich samorządowców jest nierealny. Ościenne gminy wolą wykorzystywać pieniądze z " korkowego" na swoim terenie. Tymczasem konińscy radni coraz częściej mówią o likwidacji izby wytrzeźwień. Jeżeli najnowszy pomysł władz miasta nie wypali, to los tej placówki będzie przesądzony.