Aktywiści próbujący dostarczyć pomoc humanitarną do objętej izraelską blokadą Strefy Gazy poinformowali ok. godziny wcześniej o dostrzeżeniu ponad 20 izraelskich okrętów zbliżających się do międzynarodowej flotylli. W ostatnim komunikacie podano, że Sumud zbliżyła się do Gazy na odległość 80 mil morskich (ok. 148 km).
W związku z pojawieniem się okrętów Izraela na pokładach flotylli ogłoszono stan wyjątkowy. Tel Awiw już wcześniej zapowiadał, że nie pozwoli na zbliżenie się flotylli do Gazy. Aktywiści szacowali, że dotrą na miejsce w czwartek nad ranem.
Organizatorzy akcji umieścili na X nagrania przedstawiające przechwytywanie jednostek flotylli przez izraelską armię. Część z kilkudziesięciu łodzi składających się na Sumud straciła w środę w nocy łączność - napisano w sieci. Aktywiści dodali, że żołnierze Izraela weszli na pokłady kilku jednostek.
Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar oświadczył, że Tel Awiw poinformował flotyllę o tym, że zbliża się do aktywnej strefy walk i „narusza legalną blokadę morską”. Armia tego kraju wezwała jednostki do zmiany kursu na izraelski port Aszdod, gdzie pomoc humanitarna miałaby zostać rozładowana i przekazana do Strefy Gazy - przekazała agencja Reutera.
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez zauważył, że flotylla „jest misją humanitarną, która w ogóle by się nie odbyła, gdyby Izrael zezwolił na wjazd pomocy humanitarnej” do Gazy. Dodał, że Hiszpanie biorący udział w akcji będą objęci pełną ochroną dyplomatyczną.
„Nie stanowią żadnego zagrożenia dla Izraela” – zaznaczył hiszpański premier, cytowany przez agencję AP.
Flotylla Sumud jest międzynarodową inicjatywą, w której uczestniczą przedstawiciele ponad 40 krajów. Na pokładzie jednostek wchodzących w jej skład znajdują się również Polacy, wśród nich: poznański poseł Franciszek Sterczewski, prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków Polskich Omar Faris, prezes Stowarzyszenia Nomada Nina Ptak oraz dziennikarka i aktywistka Ewa Jasiewicz, autorka książki „Podpalić Gazę”.
"Zostaliśmy porwani przez Izrael" - powiedział poseł Franciszek Sterczewski w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Polski poseł jest na pokładzie statku biorącego udział we flotylli humanitarnej do Strefy Gazy. Część statków została przechwycona przez izraelską marynarkę wojenną na wodach międzynarodowych, a jej załogi są transportowane do izraelskiego portu. Franciszek Sterczewski zaapelował do polskich władz o podjęcie działań.
Jeżeli widzicie to wideo, to znaczy, że zostałem porwany przez siły okupacyjne Izraela na międzynarodowych wodach podczas pokojowej misji humanitarnej Global Summit Flotilla. Gorąca prośba, wstawcie się za mną i moimi towarzyszami u polskich władz. Panie Premierze, Panie Ministrze Spraw Zagranicznych, z całego serca i najprościej, jak tylko potrafię, proszę Was, zróbcie wszystko, aby wszyscy członkowie Flotylli z polskiej delegacji wrócili bezpiecznie do domu. Niech żyje wolna Palestyna, niech żyje wolna Polska. All eyes on Gaza
- mówi w nagraniu Sterczewski.