NA ANTENIE: BYLY MOMENTY/KASIA SIENKIEWICZ
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Jak się chodzi i jeździ po Poznaniu?

Publikacja: 02.07.2013 g.11:12  Aktualizacja: 02.07.2013 g.11:17
Poznań
We Wrocławiu właśnie ogłoszono, że po 42 latach przejście podziemne w centrum, na ul. Świdnickiej, zostanie zabudowane, a ruch pieszych pójdzie górą. W Poznaniu duże kontrowersje wzbudza budowane właśnie dojście podziemne do Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego. Wszystkie organizacje miejskie apelują o krótsze przejście naziemne. Dlaczego?
przejście piesze czekaj - TomFoto
/ Fot. TomFoto

Spis treści:

    - Bo to jest naturalne. Bo to jest coś, co sprzyja pasażerom tramwajów, którzy będą mieli dwukrotnie bliżej do dworca z nowego przystanku przy ul.Matyi. Według naszych symulacji, to przejście naziemne także nie będzie uciążliwe dla samochodów. Dlaczego urzędnicy miejscy tego nie chcą? - Nie wiem - mówi Włodzimierz Nowak, koordynator polityki transportowej Stowarzyszenia My-Poznaniacy.

    W najbliższą środę, 3 lipca, Komisja Bezpieczeństwa Rady Miasta Poznania dyskutować będzie o rozwiązaniach komunikacyjnych wokół nowych dworców PKS i PKP. Swoje argumenty i wyjaśnienia przedstawią jutro wszystkie służby miejskie, który jednogłośnie sprzeciwiają krótszemu przejściu naziemnemu. 

    Organizacje miejskie alarmują także, że coraz większe problemy ma komunikacja miejska w Poznaniu. Spada sprzedaż biletów, spadają przychody, zmniejsza się częstotliwość kursów. - Potrzebny jest bardzo jasny sygnał, że komunikacja miejska jest preferowana, że jest uprzywilejowana w każdym punkcie. Potrzebna jest także wreszcie miejska polityka parkingowa - komentuje Włodzimierz Nowak. I dodaje: Mam nadzieję, że zapowiedzi wiceprezydenta Kruszyńskiego o zatrudnieniu przy Zarządzie Dróg Miejskich specjalistów od ruchu pieszego i rowerowego to nie będzie listek figowy dla problemów komunikacyjnych miasta. Bo na razie - represjonując pieszych - schowano korki w Poznaniu. W wielu miastach Europy Zachodniej, kiedy mamy przejścia dla pieszych na dwa, trzy pasy, to czas oczekiwania na światła zielone dla pieszych to około 30 sekund. W Poznaniu - stały rytm, to 2 minuty. Tylko sporadycznie krócej. Ale jeszcze 10 lat temu tak nie było. (cała rozmowa poniżej)

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    mieszkaniec 02.07.2013 godz. 13:58
    Przejścia podziemne to ogromne utrudnienie w poruszaniu się dla osób niepełnosprawnych i starszych. Przy dworcu będzie to co druga osoba z dużym bagażem (walizki). Niby z jakiego powodu mam być zmuszany do zejścia pod ziemię i do przechodzenia przez galerię handlową?
    takie moje dywagacje 02.07.2013 godz. 13:49
    Test przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ul. Kórnickiej z ul. Jana Pawła II.
    Przejście przez ulicę Jana Pawła II (2 jezdnie dwupasmowe i linia tramwajowa) zgodnie z przepisami zajęło mi równe 3 minuty.
    Gdyby było przejście podziemne czy kładka, czas przejścia by się skrócił przynajmniej o połowę.
    Przy okazji - w trakcie testu przynajmniej 4 rowerzystów przejechało przez przejście nie zważając na czerwone. To samo zrobiło 3/4 pieszych.

    Podobnie na Moście Dworcowym, gdzie ulice są szerokie, kilkopasmowe i jest duży ruch tranzytowy między dzielnicami miasta, przejścia dla pieszych nie mają racji bytu, jeśli jest wygodne i nowoczesne przejście podziemne.

    Poza tym warto zapoznawać się z materiałami źródłowymi, bo opisywane kontrowersje są wywoływane przez organizacje, które podpierają się słabymi argumentami i ekspertyzami, które nie są jednoznaczne.

    A odnośnie represjonowania, to bardziej są represjonowani jednak kierowcy, którzy stoją w korkach, czy oczekują na zapalenie się zielonego, mimo, że z żadnej strony nie nadjeżdża samochód, ani nie nadchodzi żaden pieszy.
    Rowerzyści są represjonowani poprzez brak ścieżek rowerowych, po których mogliby się bezpiecznie poruszać.
    A piesi przede wszystkim przez to, że brakuje dla nich kładek i podziemnych przejść, gdzie też mogliby bezpiecznie przejść przez szeroką jezdnię.
    Natomiast wszyscy Poznaniacy mają dylemat, jak się poruszać po mieście? Najtaniej - pieszo, lub rower, najszybciej i najwygodnie - samochód, czy może jednak niewydolna komunikacja miejska, ze zbyt dużą ilością przystanków, z brakiem linii pospiesznych, czy bezkolizyjnych torowisk tramwajowych.