W ostatnich dniach wielu z nas wsparło świąteczne akcje. Fundowaliśmy paczki, wspieraliśmy zbiórki żywności, pomagaliśmy samotnym matkom. Przed nami kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i znów wrzucimy datek do puszki. Czy mamy we krwi pomaganie i dawanie? Czy też o potrzebujących myślimy tylko w tym świątecznym okresie - przy okazji dużych, głośnych akcji?
Monika Urban - prezes Fundacji Siepomaga, która w internecie zbiera pieniądze między innymi na leczenie ciężko chorych dzieci, twierdzi, że Polacy mają wielkie serca i wielką chęć do pomagania.
Są akcje, które biją rekordy popularności. Do nich należy przedświąteczna "Szlachetna Paczka". Akcja w tym roku połączyła milion Polaków, którzy ufundowali paczki za 54 mln złotych. - Z roku na rok wartość pomocy jest większa i chcemy pomagać także po świętach - mówi rzecznik akcji w Wielkopolsce Marcin Achtabowski.
Czy dawanie czegoś za nic i pomaganie drugiemu jest naturalnym odruchem człowieka? Co to jest dobroczynność? Czy pomagamy także wtedy, gdy nikt nie widzi?
Przedstawiciele fundacji pomocowych podkreślają, że dziś, w dobie internetu pomaganie jest prostsze, łatwiej dotrzeć z apelem do wielu ludzi, łatwiej też dotrzeć z pomocą do "zwykłych ludzi", mieszkających wiele kilometrów od nas. Skoro łatwiej dotrzeć z apelem, to znaczy, że chętniej pomagamy - a może czujemy zmęczenie i znużenie taką ilością apeli o pomoc - jak wśród tych wszystkich akcji wybrać komu pomożemy?
Wsparcie płynie z dużych, małych i zupełnie małych miejscowości, ale łatwiej zdobyć pomoc dla kogoś, gdy mieszka się w dużym mieście. To tam najlepiej udają się np. internetowe akcje. W Poznaniu i w Warszawie są najbardziej hojni i dobroczynni mieszkańcy - jak to Państwo wytłumaczą? Wielkopolska góruje również w Szlachetnej Paczce - zbieramy dla mieszkańców sąsiedniego województwa. W listopadzie cała Polska żyła sprawą Kajtka - chorego na niezwykle bolesne oddzielanie się naskórka. Chłopiec wyjechał już na leczenie do USA, ale były też inne dzieci, którym udało się pomóc.
Coraz więcej z nas myśli też o potrzebujących podczas przekazywania jednego procenta podatku. W tym roku Wielkopolanie zapisali organizacjom pożytku publicznego ponad 50 mln złotych - o pięć więcej niż przed rokiem.
Dyrektor Wielkopolskiego Banku Żywności Katarzyna Bielawska mówi, że pomagamy przez cały rok, ale przed świętami to nasze wsparcie jest po prostu bardziej widoczne. Podczas przedświątecznej akcji Bank Żywności zebrał w naszym regionie 46 ton darów.
Co na motywuje, co sprawia, że podejmujemy decyzję - "tak, pomogę" - czy chętniej wspieramy leczenie dzieci czy bardziej porusza nas historia samotnej starszej osoby?