Kilka dni temu krakowska firma na podstawie porozumienia z władzami miasta zainstalowała 9 czujników pomiarowych. Zostały zamontowane na różnych budynkach użyteczności publicznej, odczyty dotyczą prawie całego miasta.
- Sensory mierzą m.in stężenie pyłów PM2,5 i PM10 - podkreśla naczelnik wydziału ochrony środowiska leszczyńskiego urzędu, Anna Poloch. - Mierzą stan zanieczyszczenia powietrza, ale w innej jednostce czasowej niż mamy normy. Norma jest godzinowa. Na razie w mojej ocenie nie jest źle. Nie ma w większości przekroczeń, nie ma złej jakości powietrza. PM10 i PM2,5 to pył o niewielkiej granulacji, który przedostaje się bezpośrednio. One są i będą cały czas, ale podejrzewam, że w odniesieniu do doby nie będzie przekroczeń albo będą one niewielkie - dodaje Poloch.
Po 4 takie same czujniki zainstalowano na terenie podleszczyńskich gmin Rydzyna oraz Osieczna.