Potem trafił do "Gazety Poznańskiej", a po jej połączeniu z "Głosem Wielkopolskim" był fotoreporterem tego dziennika. Koledzy wspominają go jako uśmiechniętego, spokojnego kolegę i przyjaciela oraz świetnego fachowca. Zmarł we wtorek rano, po długiej i ciężkiej chorobie.