Mówimy o tym po raz kolejny, wydaje się nam, że tych apeli nigdy nie jest za mało, chociaz trudno powiedzieć czy one do kogokolwiek trafiają. Ale zaczynają się wakacje, jeszcze większa swoboda w zachowaniu a drogowe statystyki niezmiennie przerażają. Dzisiejsze dane to nie jest przypadek - właściwie po każdym weekendzie na polskich drogach policja zatrzymuje średnio około tysiąca pijanych kierowców - to już norma. Nawet 80 procent z nich to ofiary... kaca. Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Z drugiej strony biorąc pod uwagę fakt, że policja kontroluje zaledwie jakąś niedużą część kierowców, aż strach pomyśleć ilu pijanym kierowcom "się udało" i nie zostali zatrzymani.
Chcemy dziś porozmawiać o jeździe na kacu polskich kierowców i o tym kiedy wreszcie przekręcając kluczyk w stacyjce, włączymy też myślenie. Co musi się wydarzyć, żeby sytuacja na polskich drogach się zmieniła? Jak zmienić nasze złe przyzwyczajenia, ze wieczorem piję a rano wsiadam do samochodu? Jak zmienić przekonanie, że jedno piwko jednak szkodzi? Gdzie są rodziny tych kierowców, które na to pozwalają? Jak Państwa zdaniem można rozwiązać problem pijanych kierowców? Czy rzeczywiście jedynym ratunkiem jest wprowadzenie jeszcze większych kar? Czy zdarzyło się Państwu wsiąść za kierownicę na kacu?