Miasto Poznań wyda w tym roku na promocję 15 milionów złotych. Sporym zastrzykiem finansowym są dochody z reklam na tramwajach i autobusach. Te reklamy są na pewno opłacalne, ale czy są estetyczne? Tu już zdania są podzielone. Według jednych, zasłaniają widok przez okna, szpecą przestrzeń miejską i sprawiają, że miasto nie wystawia sobie dobrej wizytówki. Zdaniem innych takie reklamy to działania antypromocyjne. Impulsem do podjęcia tematu były prośby Słuchaczy. Pani Urszula często korzysta z komunikacji miejskiej i narzeka, ale są i tacy poznaniacy, którym to absolutnie nie przeszkadza, wręcz chwalą takie pomysły.
Poznań dopłaca do funkcjonowania MPK. Wpływy ze sprzedaży biletów i sieciówek nie wystarczają na pokrycie kosztów działania firmy. A więc każdy zysk MPK, to ulga dla budżetu miasta. Kwota, która spływa z udostępniania powierzchni reklamowych na tramwajach jest całkiem spora - przekonuje rzeczniczka poznańskiego MPK Iwona Gajdzińska:
Co jest ważniejsze: estetyka czy ekonomia? Opinia, że liczą się pieniądze i zysk nie przekonuje naszej zbulwersowanej Słuchaczki.
Może trzeba znieść niektóre ulgi i dopłacać do MPK? Tylko czy taka propozycja spodoba się miejskim urzędnikom i... pasażerom. W tej kwestii wyraźnie dominuje wątek finansowy, także w wypowiedzi wiceprezydenta Mirosława Kruszyńskiego. To on czuwa nad finansami poznańskiej komunikacji.
Jakie jest Państwa zdanie na temat reklam? Czy szyby i burty tramwajów to dobre miejsce na reklamę? A jeśli tak, to jak ona powinny wyglądać? Może powinniśmy wrócić do tradycji i zielonych tramwajów? Jak to wygląda z perspektywy pasażerów, ale też osób, które widzą miasto z okien samochodów? Czy zaklejone okna w tramwajach przeszkadzają w podróżowaniu? Jak to wygląda w innych miastach? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.