Gdy zakończy się wydobycie z niej węgla, teren zacznie być zapełniany wodą. Docelowo powstanie tam jezioro o powierzchni około 200 hektarów. – Na odkrywce pracują obecnie trzy maszyny – mówi nadsztygar górniczy i prezes fundacji Dolores, Grzegorz Przebieracz.
Koparka 1500 zakończyła kopanie, 1200 już zjechało na niższy poziom i odkrywamy węgiel. Także na chwilę obecną dojedziemy do ściany i węgiel do marca przyszłego roku zostanie wydobyty. Kończymy tę ostatnią, dziesiątą odkrywkę Tomisławice
- mówi Grzegorz Przebieracz.
Od kilku lat odchodzenie regionu konińskiego od węgla i pracę górników dokumentuje Adam Jaroński – fotograf, filmowiec i członek fundacji Dolores.
Cały czas zajmuję się dokumentacją ostatniej odkrywki Tomisławice. Nadkładu zostało już dosłownie na dwa tygodnie od tego momentu, także trzeba się śpieszyć. Rozpoczął się już demontaż największej koparki. Później jeszcze sprzątanie tego wszystkiego. Demontaż przenośników, wypinanie pomp z dołu. Jeszcze będzie się działo
– mówił dokumentalista Adam Jaroński.
Na ostatniej odkrywce Tomisławice pracuje obecnie około 150 osób.