Świąteczne paczki trafiły do potrzebujących
"Jedzenie, książki, pieluchy czy środki chemiczne trafią do szkół i polskich organizacji" - mówi prezes towarzystwa Roman Waśko.
Tam mieszkają Polacy, tacy sami, jak my, oni zostali u siebie od wielu pokoleń, ale tęsknią za Polską. Ja mam brodę w tej chwili, normalnie jej nie noszę. Brodę zapuszczam od 19 lat - zawsze pod koniec września. Na miejscu zakładam strój Mikołaja, żeby maluchy miały prawdziwego Mikołaja
- mówi Roman Waśko.
"Sporo darów już przekazano, są składowane w salce kościoła Świętego Krzyża na poznańskim Górczynie" - mówi Krystyna Liminowicz z Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej.
Są różne dary - przede wszystkim słodycze, ale też wartościowe książki. A propos tych pieluch czy chusteczek - to nie tylko z myślą o szkołach, ale też o hospicjum w Wilnie, z którym jesteśmy zaprzyjaźnieni od lat
- mówi Liminowicz.
Dary można przynosić do niedzieli w godzinach od 12 do 19 do kościoła Świętego Krzyża na Górczynie. 8 grudnia organizatorzy zbiórki jadą na Litwę. Dary trafią do około pięciu tysięcy dzieci.