Odłowy rozpoczęły się na 55 stawach przygodzickich. Potrwają do końca listopada. Do okresu przedświątecznego ryby przechowywane będą w betonowych basenach. Według dzierżawcy Gospodarstwa Rybackiego Marka Trzcielińskiego produkcja karpia w Polsce spada. Z tego powodu na rynek trafią w tym roku także karpie z Czech, Węgier i Litwy.
Przygodzicki folwark ze stawami rybnymi założyła w 1775 r. antonińska linia książąt Radziwiłłów, ale według historyków ryby hodowano tam już w czasach Średniowiecza. Najstarszy istniejący do dziś staw Trzcielin Wielki znany jest od XV wieku. W tym roku za kilogram odłowionego w przygodzickich stawach karpia trzeba będzie zapłacić w hurtowniach około 11 zł.