W głównym holu szpitala zamontowano pojemniki z płynami dezynfekcyjnymi. Przede wszystkim jednak zaostrzono rygory związane z przyjęciem pacjentów. Wszystko ma związek z zapobieganiem rozprzestrzeniania się koronawirusa. Dyrektor kaliskiego szpitala Radosław Kołaciński podkreśla, że w placówce nie brakuje jednorazowego sprzętu ochrony przed wirusem. Szpital został doposażony z rezerw rządowych.
Na ten moment nie czujemy się zagrożeni, tak jak w innych szpitalach, że personel dochodzi do łóżka i nie ma środków ochrony. U nas takiej sytuacji nie ma. Kilka razy dziennie wysyłamy raporty do ministerstwa i Wojewody. Na ten moment jesteśmy przygotowani teoretycznie na wypadek wystąpienia koronawirusa, mamy też wystarczające zaopatrzenie w środki ochrony.
Obecnie na oddziale zakaźnym kaliskiego szpitala przebywa siedmioro pacjentów z podejrzeniem koronawirusa. Dwie ostatnie osoby zgłosiły się do szpitala wczoraj. Zarówno one, jak i jeszcze jeden pacjent czekają na wyniki badań pobranych próbek. U ośmiorga pozostałych wykluczono zakażenie koronawirusem.