Kalisz jest jednym z pierwszych miast w Polsce, który przygotował taki dokument. Dokument ma ponad 100 stron i dotyczy nowych pomysłów na to by mieszkańcy chcieli się przesiąść z własnego samochodu do miejskiego autobusu.
- Nie chodzi tylko o cenę biletów. Ważniejsza jest punktualność i dostępność. Przystanki muszą być blisko domów i zakładów pracy, by dojazdy były jak najszybsze - mówi Janusz Pęcherz, prezydent Kalisza. - Pomysłów jest więcej, niektóre mocno dyskusyjne. Niektórzy postulują rozszerzania strefy parkowania, podwyższania cen za parkowanie, a nawet wyłączania pewnych obszarów miasta z ruchu kołowego i oddawania ich pieszym - dodaje wiceprezydent miasta Dariusz Grodziński.
Projekt planu transportowego trafił do 30 różnych instytucji, które mają go przeczytać i przeanalizować.