Około 40 lokatorów, w tym dzieci, musiało opuścić budynek po tym, jak na ostatnim piętrze wybuchł pożar.
Prawdopodobnie mieszkający tam mężczyzna zasnął z papierosem w ręce. Ogień strawił całe jego mieszkanie. On sam został poparzony, opatrzyli go pracownicy Pogotowia Ratunkowego. Mężczyzna odmówił przewiezienia do szpitala na badania.
Po ugaszeniu ognia lokatorzy wrócili do swoich mieszkań.