- Kiedy młodzi ludzie widzą, że obserwuje ich kamera, zachowują się bez zastrzeżeń - mówi szef konińskiego MZK - Mirosław Pachciarz.
Zamontowanie kamery na jednym przystanku kosztuje około 700 złotych, a jedna wybita szyba w wiacie około 300. Przed założeniem monitoringu nie było tygodnia, żebyśmy nie musieli naprawiać tego, co zniczyli wandale. Kamery są tak zainstalowane, że bardzo trudno je uszkodzić. To jedyny sposób, aby chronić nasz majątek - mówi szef konińskiego Zakładu Komunikacji.