NA ANTENIE: FREEDOM/WHAM!
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kamery są wszędzie. Jest lepiej?

Publikacja: 07.05.2014 g.12:20  Aktualizacja: 07.05.2014 g.15:09
Poznań
Po co nam monitoring? Przyzwyczailiśmy się do obecności kamer, nie tylko na ulicach, ale także w sklepach, na lotniskach i dworcach, i często nie zwracamy już na nie uwagi. Kamery miały poprawić bezpieczeństwo. Przekonać nas, że ktoś kto nas obserwuje, w razie czego wezwie pomoc.
oczy poznanskiego monitoringu - Straż Miejska Miasta Poznania
/ Fot. (Straż Miejska Miasta Poznania)

Spis treści:

    Władze wielu miast - dużych i małych - uważają, że monitoring odstrasza potencjalnych przestępców. Może przestępcy, którzy przecież dobrze wiedzą o kamerach, również zmieniają swoje sposoby działania? Czy więc ma znaczenie coraz większa liczba ustawianych kamer? Komu przydaje się monitoring miejski? Komu przeszkadza? Gdzie sprawdza się najlepiej i czy ten system jest dobrze w miastach wykorzystywany?

    Powszechne, wszechobecne ale niezauważalne - systemy miejskiego monitoringu są codziennością. W Polsce trwa dyskusja o skuteczności miejskich kamer, których jest coraz więcej i których obsługa coraz więcej kosztuje. Może nawet kamer jest za dużo? Przeciwnicy zwracają uwagę, że monitoring narusza prywatność obywateli, a operatorzy nie do końca potrafią korzystać z ich możliwości. Zwolennicy zapewniają, że dzięki kamerom udało się zapobiec wielu przestępstwom czy aktom wandalizmu. Monitoring pozwala policji na szybszą reakcję i ułatwia ustalenie sprawców "czynów zabronionych".

    A po której stronie są zwykli mieszkańcy? W Lesznie kamery monitoringu sfinansowały władze miasta. Obraz z nich widać na monitorach w komendzie miejskiej policji. W dużych miastach system monitoringu jest mocno rozbudowany. Obraz z kamer jest na bieżąco obserwowany. Zdarzeń jest też tam znacznie więcej niż na wsi czy w małych miastach.

    Komunalny monitoring działa też w mniejszych miastach takich jak np. Kościan. Tam mieszkańców obserwuje dziś kilkadziesiąt kamer. O skuteczności systemu jest przekonany wiceburmistrz  Maciej Kasprzak. Poznański socjolog, prof. Ryszard Cichocki uważa, że monitoring jest bardzo przydatny i przypomina, że był odpowiedzią na słabnące poczucie bezpieczeństwa mieszkańców miast. Gdzie system miejskich kamer sprawdza się najlepiej i czy jest dobrze w miastach wykorzystywany?

    Komu przydaje się obraz z monitoringu? Korzyści płynących z nich nie ukrywają policjanci, którzy zajmują się drobnymi wykroczeniami. O znaczeniu nagrań z monitoringu zapewnia nadkomisarz Paweł Prałat, zastępca naczelnika Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Lesznie.

    Funkcjonowaniem komunalnych monitoringów w ostatnich trzech latach zainteresowała się  Najwyższa Izba Kontroli. Kontrola potwierdziła pewną nonszalancję, jeśli chodzi o przechowywanie danych z obserwacji. Prezes NIK-u, Krzysztof Kwiatkowski zwraca uwagę, że w wielu miastach obsługa monitoringu nie chroni tych danych jak należy

    Raport niestety jest druzgocący. Wartość monitoringu podważa Fundacja "Panoptykon". Od początku protestowała przeciwko gminnym kamerom i wszelkim innym, montowanym w miejscach publicznych. Socjolog, profesor Ryszard Cichocki ostrożnie podchodzi do zarzutów, ze monitoring narusza naszą prywatność, zaleca po prostu mądre wykorzystywanie.

    Jaka może być skuteczność monitoringu? Gdzie on się sprawdza? Przekonano się o tym min. w  Lesznie na stadionie żużlowym im. Alfreda Smoczyka. Tam w ubiegłym roku, mimo wielu wątpliwości radnych, miasto zainstalowało nowoczesny system kamer. Taki był zresztą ministerialny wymóg.

    Miasta cały czas stawiają na rozwój monitoringu. Bez względu na opinie. W Lesznie jest na razie kilkanaście miejskich kamer na ulicach i system ma się rozwijać. Zdaniem prezydenta, Tomasza Malepszego "szklane oko" oznacza większe bezpieczeństwo mieszkańców i większy porządek.                                                         

    Czy należy montować więcej kamer, bo dzięki nim wzrasta bezpieczeństwo? Czy wystarczy już tyle, ile jest? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 4
    Michał 07.05.2014 godz. 13:22
    Z kamerami jest trochę jakz ubezpieczeniem ,jak nic się nie dzieje to się wydaje że to wyrzucone pieniądze dopiero przy szkodzie to docenia się.
    Grzegorz 07.05.2014 godz. 12:40
    Fundacja podważa wartość monitoringu, jednak czy obecność kamer znieczula ofiarę przed obroną przed napastnikiem? Może i znieczula, ale dzięki kamerze, będzie łatwiej namierzyć potencjalnego przestępcę i będzie bardzo łatwo udowodnić mu popełniony czyn. Zatem pozytywny aspekt monitoringu nasuwa się sam.

    Kamery działają przede wszystkim odstraszająco na popełniających czyny, i wiele osób najpierw rozejrzy się czy nie ma kamer zanim wykona niewłaściwy krok.
    pieszy pasażer 07.05.2014 godz. 12:37
    Brakuje doniesień z policji i straży miejskiej o złapaniu kogoś na przestępstwie chwilę po. Dziwię się, że policja nie widzi np. tego, że jakaś popsuta ciężarówka jedzie przez miasto i gubi olej. Ta ciężarówka powinna być zatrzymana kilometr dalej. Podobnie z kimś, kto nie posprzątał psiej kupy czy rzucił butelkę w krzaki. 200 m. dalej powinien go zatrzymać patrol. Pan mówi: nie, nie, ja nie. Ja sprzątam po psie, ja nie wyrzuciłem butelki. To poprosimy do radiowozu pokażemy panu - i mandacik 200 zł np. Takie akcje powinny się zdarzać często, bo wiem że zdarzają się na zachodzie. Operator przekazuje informacje patrolom od razu, na żywo i od razu są zatrzymania. Albo po prostu pouczenia. Stoją kolesie w bramie, nic złego nie robią (niby) ale jeden np. się wysikał i wszyscy rzucają pety na ziemię. Podchodzi patrol i mówi. Pan za sikanie 100 zł, panowie za pety - pouczenie. 5 min na wypisanie mandatu i policja idzie dalej.
    Grzegorz 07.05.2014 godz. 12:30
    Dla mnie rozwój monitoringu w miastach jest bardzo dobrym rozwiązaniem, bo tam gdzie je montują zmniejsza się przestępczość oraz wandalizm. Monitoring dodatkowo, może pomóc w przypadku kradzieży, pobicia, czy kolizji drogowej, bowiem jest to twardy dowód w późniejszej sprawie.
    Sami, jako społeczeństwo prosimy się o inwigilację poprzez monitoring, bowiem ilość zdarzeń na pewno była by coraz większa przed wprowadzeniem monitoringu. Kamery dają poczucie bezpieczeństwa. I jest on potrzebny, bowiem centra miast byłyby poniszczone przez wandali, gdyby kamer nie było.