O taką kartę od wielu lat starali się już kaliscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem, promowanie karty właśnie teraz to "kiełbasa wyborcza".
Władze miasta ogłosiły, że chcą wreszcie stworzyć w Kaliszu Kartę Dużej Rodziny. - Sam dostęp do dóbr kultury nie znaczy, że my promujemy i wspieramy rodziny 2+3 i większe - mówi prezydent Kalisza Janusz Pęcherz. - Karta Dużej Rodziny ma być faktyczną pomocą, a nie tylko ulgami, z których korzystać będzie niewiele osób. Sama karta nie sprawi, że rodziny będą chciały mieć więcej dzieci - dodaje.
Tymczasem radni PiS przypominają, że temat takiej karty podejmowali przynajmniej dwukrotnie. - Propozycja wprowadzanie jej teraz, to dla nas "zagrywka pod wybory" - mówi radny PiS Artur Kijewski.
Na razie jeszcze nie wiadomo kiedy karta zostanie w Kaliszu wprowadzona. W sąsiednich miastach Ostrowie Wielkopolskim czy Pleszewie działą już z powodzeniem. W Ostrowie ma 35 partnerów.