Patryk K. za kratami spędzi trzy miesiące, a Michał N. - dwa lata. Michał N. będzie w więzieniu dłużej dlatego, że przestępstwo popełnił w okresie próby, czyli w tak zwanej recydywie. Mężczyźni w listopadzie ubiegłego roku w centrum miasta pobili obcokrajowca. Zaatakowali go na ulicy, złamali mu nos, miał też liczne obrażenia głowy.
Patryk K. po wyjściu z więzienia będzie pracował społecznie. Pełnomocnik pokrzywdzonego złoży wniosek, by były to prace na rzecz ośrodka dla uchodźców. Skazani przyznali się do winy i dobrowolnie poddali się karze.
"Wyrok zapadł przez porozumienie pełnomocników pokrzywdzonego i sprawców pobicia" - mówi prokurator Monika Rutkowska. Jest dosyć surowy, ale uzgodniony przez wszystkie strony - dodała.
Dodatkowo mężczyźni mają wpłacić po trzy tysiące złotych na rzecz poszkodowanego. Trzeci mężczyzna oskarżony w tej sprawie nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że próbował tylko rozdzielić uczestników bójki. Jego proces będzie się toczył oddzielnie.
Maciej Kluczka/pś/szym