Jak mówi wójt gminy Kazimierz Biskupi, Grzegorz Maciejewski, dzięki zmianie miejscowość będzie mogła korzystać ze środków unijnych nie tylko dla obszarów wiejskich, ale również dla miasteczek. Dodatkowo skróci się procedura odrolnienia gruntów rolnych.
Dla mieszkańców nie będzie żadnych kosztów. Nie będą wymieniać dowodów, nie będą zmieniać adresów zamieszkania, nie będą musieli zmieniać żadnych dokumentów – jeżeli chodzi o instytucje nas nadzorujące czy w ogóle instytucje państwowe, gminne czy powiatowe
- podkreśla Grzegorz Maciejewski.
Wójt dodaje, że zmiana nie spowoduje wzrostu podatków ani opłat. Dopłaty do gruntów rolnych pozostaną bez zmian. Na czas konsultacji społecznych jedna urna umieszczona została w budynku urzędu gminy. Druga z kolei jest tak zwaną urną przechodnią, czyli pojawia się m.in. podczas zebrań sołeckich czy spotkań w szkołach.
Mieszkańcy w ankiecie odpowiedzą na pytanie, czy są za nadaniem Kazimierzowi Biskupiemu statusu miasta. Głosować można osobiście. W głosowaniu mogą wziąć udział również osoby niepełnoletnie.
– Moim zdaniem może być miastem. Kiedyś był przecież miasteczkiem, dlaczego teraz ma nie być?
– Mnie bez różnicy, czy to będzie miasto, czy wieś. Niestety, opłaty będą i musimy jakoś żyć.
– Radni swoje, a stare kazimierzaki, co tu się urodzili, to nie chcą miasta. Po co nam to wszystko?
- zaznaczają mieszkańcy.
Konsultacje potrwają do 31 października. Jeśli mieszkańcy wyrażą zgodę, Kazimierz Biskupi ma szansę ponownie stać się miastem już od stycznia 2027 roku. Prawa miejskie Kazimierz Biskupi utracił w 1870 r. wskutek decyzji administracji carskiej i do dziś ich nie odzyskał.