Przed meczem i po meczu było bardzo spokojnie. A zapowiadano, że tak nie będzie. Stanisław Tarasewicz, dziennikarz Kuriera Wileńskiego Stanisław Tarasewicz mówi, że od wielu dni litewskie gazety straszyły polskimi kibicami. - Media się rozczarowały, nie było większych incydentów - przyznaje Tarasewicz.
Do Wilna pojechało około 500 kibiców Kolejorza, chociaż klub Żalgiris przyznał im tylko 250 biletów. Resztę kupili im Polacy mieszkający na Litwie.
Pod Ostrą Bramą kibice Lecha Poznań odśpiewali polski hymn oraz krzyczeli "Polskie Wilno". Marcin Kawka z Wiary Lecha mówi, że to nie była prowokacja. Tej - jego zdaniem - mieli się dopuszczać litewscy fani. - Przez cały dzień słyszeliśmy wrogie okrzyki w naszą stronę - mówi Kawka.
Treść okrzyków krytykuje jednak polski dziennikarz z Wilna. - Kibice nie powinni się zajmować polityką, tylko sportem. Polityką powinni się zajmować politycy - komentuje Tarasewicz.
Przypomnijmy, że na boisku Lecha przegrał 1-0. Rewanż w czwartek w Poznaniu.