NA ANTENIE: KOCHAC/PIOTR SZCZEPANIK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kiedy zacząć mówić o... seksie?

Publikacja: 15.05.2013 g.12:25  Aktualizacja: 15.05.2013 g.15:45
Poznań
Skąd się wziąłem? Czym pani różni się od pana? Takie pytania zadają już kilkulatkowie. Jak i kto powinien z dziećmi rozmawiać na ten temat? Kiedy zacząć? Pojawiają się pomysły edukacji seksualnej, która miałaby się rozpoczynać w pierwszych klasach szkoły podstawowej, a nawet w przedszkolu!
policja przejście dzieci - Aleksandra Włodarczyk
/ Fot. Aleksandra Włodarczyk

Spis treści:

    Przez Polskę przetacza się dyskusja, której pretekstem jest raport Światowej Organizacji Zdrowia WHO i konferencja, która odbyła się pod patronatem Ministerstwa Edukacji, Ministerstwa Zdrowia i Polskiej Akademii Nauk. Z owego raportu WHO wynika, że seksualność, różnice płci i pierwszą wiedzę o prokreacji trzeba dzieciom uświadamiać jak najwcześniej. Idea jest taka, ze zanim dzieci naturalnie zainteresują się swoją płciowością, trzeba je z wyprzedzeniem uświadomić. Tak przynajmniej uważają światowi specjaliści. W Polsce na razie toczy się dyskusja. W Polsce lekcje z "wychowania w rodzinie" prowadzone od 5 klasy szkoły podstawowej, a więc w okresie, gdy rozpoczyna się okres dojrzewania nastolatków. Czy to się zmieni?

    Według Światowej Organizacji Zdrowia rozwój seksualności dziecka zaczyna się od narodzin - "Niemowlęta odkrywają własne ciała. Często dotykają się" - i dlatego zdaniem urzędników WHO - edukacja seksualna powinna zaczynać się jak najwcześniej. W raporcie czytamy, że "edukacja seksualna jest procesem trwającym całe życie, jednak największe znaczenie ma w dzieciństwie". Według Światowej Organizacji Zdrowia wczesna edukacja prowadzona w szkołach umożliwia dotarcie z tą wiedzą do znacznego odsetka dzieci i młodzieży.

    Psycholog i seksuolog Joanna Choińska w edukacji seksualnej przedszkolaków nie widzi nic złego. Ale są też przeciwnicy takich pomysłów. Profesor Andrzej Urbaniak z Politechniki Poznańskiej był doradcą ministra edukacji, kiedy do szkół wprowadzano przedmiot "wychowanie do życia w rodzinie". Jego zdaniem edukacja seksualna dla uczniów młodszych niż piątoklasiści, to poważny błąd. - W edukacji seksualnej dzieci, zwłaszcza dla dzieci kilkuletnich, pierwszoplanową rolę powinni odgrywać rodzice, a nie nauczyciele. To rodzice muszą przekazywać tę wiedzę, bo oni są w tym najlepsi - uważa profesor Andrzej Urbaniak. Czy instytucje państwowe, szkoła, mają się mieszać do tak delikatnego tematu?

    Jakie jest Państwa zdanie w tej sprawie? Czy taka wiedza jest potrzebna kilkulatkom? Po co udział szkoły i instytucji państwowych w tak delikatnym obszarze? Może jednak rodzice na tym poziomie wystarczą i szkoła nie powinna się do tego wtrącać? Czy chcieliby Państwo, żeby w przedszkolu i szkole Wasze dzieci czy wnuki miały zajęcia z edukacji seksualnej? Czy to wiedza potrzebna w tym wieku czy też raczej niepotrzebnie rozbudzi wyobraźnie 5-6-7ciolatków? Dlaczego w tej sprawie rodziców miałyby wyręczać instytucje państwowe? Czy to nie przesada? Może jednak wiedza i delikatność rodziców na tym poziomie zdecydowanie wystarcza?

    Aleksandra Dulas - prezes Fundacji Nowoczesnej Edukacji Spunk - prowadzi już takie zajęcia dla dzieci w szkołach. W gimnazjach i liceach ale chętnie porozmawiałaby także z młodszymi dziećmi. Zapytaliśmy rzecznika prasowego Ministerstwa Edukacji o konkrety. Odpisał, że "MEN nie planuje wprowadzenia edukacji seksualnej do przedszkoli. Polscy uczniowie mają możliwość uczestniczenia w wychowaniu seksualnym prowadzonym w ramach przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie, począwszy od klasy 5 szkoły podstawowej, czyli w wieku 11 lat. MEN nie przewiduje zmian w tym zakresie".

    MEN nie planuje zmian, ale niektórzy politycy zaczynają o tym myśleć. Krystyna Łybacka z SLD uważa, że wcześniejsza edukacja seksualna to wymóg naszych czasów. Czy to jednak nie jest rola dla rodziców a nie dla szkół czy przedszkoli? Joanna Szarecka nauczyciel wychowania do życia w rodzinie uważa, że argumentem przeciwko wprowadzaniu edukacji seksualnej do przedszkoli może być to, że dla dzieci w tym wieku najważniejszym autorytetem jest rodzic, a nie nauczyciel. Jej zdaniem argumentem przeciwko wprowadzaniu edukacji seksualnej do przedszkoli i pierwszych klas szkół podstawowych jest to, że dzieci rozwijają się w różnym tempie. Niektóre mogą nie być gotowe na rozmowę o seksie i płciowości.Zdaniem profesora Andrzeja Urbaniaka edukacja seksualna małych dzieci może być niebezpieczną ingerencją w ich dziecięcy świat, w tym wieku 5-6 lat ciągle jest to świat bajkowy.

    - Szerszym kontekstem propagowania wczesnej edukacji seksualnej są zauważalne w naszym kraju, lewicowe działania, przeciwko którym protestujemy - mówi dr Paweł Wosicki, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, która m.in. w tej sprawie wysłała list-protest do premiera Donalda Tuska. Federacja krytykuje ostro postulat edukacji seksualnej w przedszkolach podkreśla Paweł Wosicki. Jak dodaje - "już intuicja nam podpowiada, że oddawanie przedszkolaków edukatorom seksualnym nie jest w porządku"... Uważa, że obecny system edukacji w tej sferze czyli lekcje do wychowania w rodzinie od 5 klasy to całkiem dobry system.

    Dokument WHO dzieli dzieci na kategorie wiekowe - grupy 0-4 lata, 4-6 lat, 6-9 lat, 9-12 lat, 12-15 lat i powyżej 15. Dla każdej z grupy zagadnienia byłyby nieco inne - edukację seksualną zaczynaliby rodzice, a kontynuowaliby nauczyciele... Z tym że dzieci w wieku 4-6 lat będą dowiadywały się na czym polegają związki osób tej samej płci i poznawałyby "różne koncepcje rodziny". Dzieciom nauczyciele będą pomagać w "Akceptacji różnorodności". Uczniowie w wieku 6-9 lat miałyby się dowiedzieć czegoś o "różnych związkach rodzinnych". Czy Państwa zdaniem w tych pojęciach nie kryje się niebezpieczeństwo?

    Czy wczesne rozpoczęcie edukacji seksualnej nie jest wchodzeniem w kompetencje rodziny? Kto uchroni rodziców przed nieodpowiednim wyedukowaniem ich dziecka? Kto miałby te zajęcia prowadzić? Są zajęcia "wychowania w rodzinie" od 5 klasy - czy zawsze są dobrze prowadzone? Zapraszamy do dyskusji.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 26
    cz'ytacz 22.05.2013 godz. 10:58
    igo.Odpowiedziałeś sam sobie i wszystkim na powyższy temat tj JAK MOŻE ZAKOŃCZYĆ SIĘ WYCHOWANIE SEKSUALNE itp,itd W SZKOŁACH.
    Więc po takim twoim realnym komentarzu wnioski nasówają się same,ŻE NALEŻY TEN TEMAT PORUSZAĆ W DOMU.
    No i nietrudno odkryć że "oferta"-pomysł kierowana przedewszystkim do tych którzy są gośćmi we własnym domu... .A więc pracują gdzieś tam pod granicą Francusko-Niemiecką ,a z szkołą swojej latorośli mają okazjonalny kontakt .Idąc dalej można stwierdzić że POLITYK i POLITYCZKA powinna zastępować wszystko ...
    Mamę i Tatę ,może i Babcię i Dziadka .A nauczyciele w szkole to zawodowi wychowawcy ,opiekunowie ,przyjaciele,powiernicy,i edukatorzy np wychowania fizycznego.
    I idąc dalszym ciągiem że urna dla nieobecnych zawsze porządana ... .-Oczywiście urna wyborcza ...
    igo. 22.05.2013 godz. 10:23
    Zaufać innym to jeszcze nie grzech cz'ytacz,u. Bez braku zaufania życie może stać się bardzo trudne. Ale w przypadku tzw. "polityków" zaufanie ma postać ograniczoną - jest tylko na 4 lata. Przy czym bardziej z tym zaufaniem w tzw. "polityce" nie o polityków chodzi co o wyborców. W Poznaniu od lat głosują zupełnie bezrefleksyjnie. A tutaj nie powinno być sentymentów. Polityk który kłamie nie powinien być wybierany na następną kadencję. Jeśli już jednak zostanie wybrany wykorzysta sytuację dla swoich celów osobistych kosztem innych bez najmniejszych skrupułów.
    Nie o takiej bezrefleksyjnej i biernej postawie wyborców, która do czegoś takiego dopuszcza mówi Kościół . "Po owocach ich poznacie" pisze w Piśmie Świętym i warto o tym pamiętać. Po owocach nie po deklaracjach.

    Poza tym cz'ytacz,u wielce to byłoby nieroztropne wiązać swoje marzenia wyłącznie z politykami.
    cz'ytacz 22.05.2013 godz. 09:06
    igo ,lepiej idż do kościoła pomódl się do Pana Boga i bij się w piersi że postąpiłeś podobnie jak inni ,że zufałeś politykom a potem razem z nimi ,miałeś z tyłu (w d...) realizację swoich marzeń wyborczych.
    Więc podobnie będziesz się interesował moją osobą ,gdy JA przestanę tu pisywać z jakiś tam przyczyn ____________________+
    igo. 21.05.2013 godz. 15:24
    Spoko cz'ytaczu. Nikogo swoimi wpisami na tym forum nie obrazisz i nikomu Twoje wpisy tutaj nie zaszkodzą. Pisz śmiało. Co najwyżej jaki dziennikarz prowadzący tę stronę co nieco wytnie z Twojego tekstu gdy przesadzisz.
    cz'ytacz 21.05.2013 godz. 14:52
    Wszystko należy zacząć od początku tzn OD NOWA.I etat dla "Pani" która zmuszona byłaby mieć odwagę mówienia i pokazywania ...,a może demonstrowania ... .na tym etapie mija się z celem .
    A co do pisania prawdy ,to muszę mieć za plecami tych którzy NIE POZWOLĄ ABY KTOŚ WBIŁ MI NÓŻ W PLECY lub "W TROSCE O DOBRO ... PORWAŁ I WYWIÓZŁ W KAFTANIE DO ZAKŁADU DLA OBŁĄKANYCH.
    Więc zarazem pisanie w tym momencie niewiele da ,a dla mnie da tyle że przestanę pisać komentarze ... .
    A myślę że wiele się zmieniło ...,poprzez pisanie (dotychczasowo) komentarzy
    igo. 21.05.2013 godz. 13:40
    Odwrotnie cz'ytaczu. To co "tu i teraz" jest znacznie bardziej warte opisania anieżeli wlasne przemyślenia o wpływie zachodnio europejskiego rycerstwa na stan zdrowotny dzisiejszych Polaków.
    cz'ytacz 21.05.2013 godz. 10:16
    igo ,nie będę pisał jakie wartości reprezentują religijni świeccy i pobożne świeckie.-(jacyś)A REPREZENTANCI
    ŚRODOWISK KOŚCIELNYCH.Gdybym przytoczył kilka prawdziwych wypowiedzi i dialogów to wynikłby skandal i ostatecznie
    mamusia w domu musiałaby uczyć religii .
    Lecz dla przykładu z bardziej odlegległej historii,gdyż naszych tj polskich "świętości" się nie kala (lub tego nie powinno się robić).To wychowanie seksuale u Krzyżaków ,polegało na przekazywaniu genetyki poprzez gwałty i zubożenie podbitych społeczeństw.Dopiero póżniej kiedy zapanowały różne epoki i style ,a podbitym zakonnikom rycerskim zbrzydła wojaczka; to to zmieniło na inny stan i świadomość.Lecz duchy zawsze można wywoływać np poprzez spirtystyczne wystąpienia grupy ludzi ,jak czarne anioły śmierci ... .Coś w tym jeszcze siedzi ,a JA zagalopowałem się z pisaniem NIE NA TEMAT.
    igo. 21.05.2013 godz. 07:48
    Wara przygłupom od polskiej szkoły!
    igo. 21.05.2013 godz. 07:46
    cz'ytacz napisał:

    "....Cokolwiek pić alkoholu i palić żioła ,nie uczą w szkołach ... .mimo że religia jest w szkołach. A też uczą że przeklinać to grzech ,to i tak ludzie grzeszą ,przeklinają,rozwodzą się i nawzajem w związkach zabijają ... .
    Więc nie wiem czy partner odróżni żonę od kochanki ,i czy w szkole pokażą mu i jej ,jak się zabezpieczać ..."


    Drogi cz'ytaczu!

    Nie ma potrzeby by szkoła mieszała uczniom w głowach. Sex to nie temat od którego uczeń powinien zaczynać swoją edukację. Natomiast wychowanie bez pojęcia chrześcijańskiej miłości niewiele jest warte. Stąd religia w szkołach. Co do różnych efektów wychowawczych tak Kościoła jak i instytucji świeckich to jest różnie, ale jak kto chce, to prawdę znajdzie. Informacji na różne tematy dostępnej jest dosyć i jak kto się w szkole do nauki będzie przykładał to będzie umiał potem sobie wybrać.
    cz'ytacz 19.05.2013 godz. 16:13
    Zaomniałem dodać że naście lat temu słynna AWS (w której niewielu pamięta kto i który przynależał do tej opcji),obiecała w reformach ,wprowadzenie elementów historii regionalnej i lokalnej.I coś mi się zdaje że do dziś nawet zabrakło materiałów do prowazenia lekcji z tych tematów.
    Więc proszę konkretnie rozliczać z danych obietnic,nawet wtedy gdy urna wyborcza pojedzie pod granicę niemiecko-francuską.
    cz'ytacz 19.05.2013 godz. 15:58
    Ja tu mieszkając nie mam ciekawej sytuacji ... i solidaryzując się z samobojczynią na której eksperymentowano wychowanie seksualne.Napiszę że w takim państwie seksistów,sutenerów,dewiantów i psycholi ...,którym pozornie , lecz nie brakuje ...,ZROBIĆ TO ŻLE !Tzn SPARTOLIĆ ROBOTĘ I UCIEC WRAZ Z DYMISJĄ lub ZMIANĄ PESONALNĄ ,bez brania odpowiedzialności za SPARTOLENIE, - jest łatwo i prosto ... ,(i nawet rozgrzeszenie się dla nich znajdzie, gdyż duchowni to też ludzie .)

    Cokolwiek pić alkoholu i palić żioła ,nie uczą w szkołach ... .mimo że religia jest w szkołach. A też uczą że przeklinać to grzech ,to i tak ludzie grzeszą ,przeklinają,rozwodzą się i nawzajem w związkach zabijają ... .
    Więc nie wiem czy partner odróżni żonę od kochanki ,i czy w szkole pokażą mu i jej ,jak się zabezpieczać ...
    tata 19.05.2013 godz. 05:10
    Aleksander hrabia Fredro:
    Jebcie jebcie drogie dziatki,
    ja jebałem wasze matki.
    ha,ha 16.05.2013 godz. 11:43
    Zastanawiam się czemu ma służyć podobny pomysł? Jak świat światem dziecko powinno być przygotowane do życia rodzinnego przez rodzinę. Niech państwo jako instytucja odczepi się od spraw w obszarze, których nieudaczniki chcą zaistnieć. Dość już pomysłów poseł Rajewicz-Kozłowskiej. Rejestr uczniów z problemami, równość, związki partnerskie, ustawa o przemocy. Rozwalona gospodarka, kwiat polskiej młodzieży sprzątający w innych krajach, kultura ledwo łapiąca oddech, szkoły zdegradowane edukacyjnie i społecznie. Trzeba jeszcze zepsuć to co jeszcze jakoś się trzyma, każdy potrafi odróżnić kobietę od mężczyzny. Czas najwyższy aby rząd zajął się wylewającą perwersją w miejscach publicznych a dzieci nikt nie będzie musiał "edukować w imię rozumienia współżycia płciowego". Istnienie naszego państwa jest tego dowodem. Polacy dobrze wiedzą jak przedłużyć życie przez następne pokolenia. Wiedzą, że dwie kobiety lub dwóch mężczyzn nie powoła nowego życia, choć wielu by tak chciało. Za to ma problemy z naszą historią i o to powinno państwo się starać aby wszystko wróciło do normalności. Na to już unijnych środków nie dostaną.
    cz'ytacz 16.05.2013 godz. 08:55
    Po poniższym komentarzu -iga-, napiszę że szeroko rozumiana "HUĆ",była JEST I BĘDZIE i wystarczy dać sygnał by owo stało się faktem ... .I dotyczy to wszystkich od momentu gdy w głowie coś tam zaświta ,aż do starości nad grobem ... .
    Z tą różnicą że JEDNI WIEDZĄ CZYM SIĘ TO MOŻE SKOŃCZYĆ a A DRUDZY DOPIERO MOGĄ SIĘ DOWIEDZIEĆ ! .GDYŻ TO JEST PRZYRODA tzn Prawa Przyrody i przedlużenia gatunku.
    A między tym powinna być EDUKACJA ,(o ile ten kraj prowadzi jakąś politykę ... ,a politycy przestali myśleć wyłącznie o d...)
    igo. 16.05.2013 godz. 08:11
    Kiedy nastolatka dobrze się bawi na dyskotece? Wtedy gdy piszczy jej nie tylko pod tenisówkami na parkiecie ale gdy piszczy także jej pochwa w toalecie. Z tym że do tego trzeba już nie jednego ale ze dwóch lub trzech kolegów. Dwa lub więcej lat temu jeden z dziennikarzy Radia Merkury przekazał (powtórzył po innym źródle) informację o chłopaku który namawiał swoja dziewczynę by zmieniała sobie od czasu do czasu , będąc z nim jednocześnie w parze, partnera. Partnera do stosunku seksualnego rzecz jasna. Dziennikarz RM zauważył przy sprawie że oto idzie nowe, idzie rewolucja seksualna. Szkoda że nie zauważył przy tym że ów chłopak, to po prostu zwykły gno..k który namawia swoja laskę do złego by móc samemu legalnie się już „puszczać”. Niby wszystko w dobrej wierze i na czasie, zgodnie z nowym trendem ale tak naprawdę to do tyłu w świat odmiennych od człowieka stworzeń. Nastolatki z dyskotek i ta parka o której wspomniano już dawno w RM to efekt wcześniejszej edukacji seksualnej. Obecnie Platforma i lewactwo wszelkiej maści szykuje się nam powtórkę z rozrywki. Będzie więc jeszcze ciekawiej.
    cz'ytacz 15.05.2013 godz. 21:58
    O ile pamiętam ,czy też sobie przypominam to przez pokolenia uczono dzieci o tym ,że dzieci roznosi Bocian kiedy wraca z ciepłych krajów.Dosyć długo przynosił dzieci i tak bardzo że Polska notowała dosyć spory przyrost naturalny ... .Gorzej było z religią,gdyż na religii ksiądz nie uczył ,jak to było między Adamem i Ewą ,a jak coś między nimi było ,to to był grzech ,z którego trzeba się wyspowiadać lub NIE GRZESZYĆ !

    W każdym razie ten Bocian to sprzymierzeniec komunistów, i poznać to po tym czerwonym dziobie który musi wszędzie wsadzić i tych girach ,na których wszędzie musi łazić .WSTRĘTNE PTASZYSKO !
    Quebe 15.05.2013 godz. 20:22
    Proponuję przeczytać artykuł http://gosc.pl/doc/1541683.Lesbijka-Chcemy-zdemontowac-malzenstwo
    igo. 15.05.2013 godz. 19:30
    Tylko bez ściemniania Mamusiu! Temat nie dotyczy rodzicielstwa, macieżyństwa, kłopotów, nieporozumień czy błędów - temat dotyczy edukacji seksualnej ! I proszę nie obarczać winą za sprawę nauczycieli czy rodziców bo ci z tym chorym, ministerialnym pomysłem na "edukację seksualną" nie mają nic wspólnego.

    Co do sformułowań to jesteś Mamusiu niedoedukowana. Przejedź się wieczorem do Centrum Poznania i młodzież szkolna Ciebie doedukuje. Bardzo lubi edukować innych. Zwłaszcza jej chłopięca część w stosunku do kochających młodzież mamusiek.
    Mama raz jeszcze 15.05.2013 godz. 17:00
    Te sformułowania : wara, szkodliwa głupota. Współczuję dzieciakom.
    Mama 15.05.2013 godz. 16:58
    Czego Ludzie się boicie? Ja nie rozumiem tych obaw, seks, rodzicielstwo to normalna sprawa, należy o tym rozmawiac zwyczajnie, po prostu, uniknie się wielu kłopotów, nieporozumień, goryczy błędów.
    Nie twierdzę, że nauczyciele zrobią to genialnie, ale olbrzymia grupa rodziców nie robi w tej sprawie nic, bo nie umie, bo się wstydzi, bo nie ma czasu.
    igo. 15.05.2013 godz. 13:31
    Temat jest "zabagniony" już u samego początku to jest w Ministerstwie Edukacji, Ministerstwie Zdrowia i w Polskiej Akademii Nauk. Obecny rząd i organizacje do niego poprzyszywane zdominowane są przez egoistów którzy mentalnie poruszają się wyłącznie w sferze pojęć materialnych a nie etycznych. "Pracujące" przy takich temat jak edukacja seksualna osoby należy uważać więc za niedokształcone, z ograniczoną odpowiedzialnością i najzwyczajniej w świecie za ... głupie. Jak może np. pani psycholog i seksuolog Joanna Choińska uważać że to co się dzieciakom szykuje w związku z sex, em w przedszkolach jest ok! Pani Joanna jest po prostu rąbnięta. Niech się czegoś wpierw dowie o sex, ie a potem niech uczy innych. Że o Pani Łybackiej czy Pani Magdalenie Środzie , która zapewne się uruchomi za chwilę w sprawie, już nie wspomnę.

    aga 15.05.2013 godz. 12:50
    Świetna sprawa, kursy doskonalące dla rodziców! Już widzę, jak pędzą między jedną a drugą pracą, żeby wziąć udział w takim szkoleniu, a potem jeszcze poświęcą czas, żeby porozmawiać o tym z dziećmi. Głównym problemem ludzi jest zarabianie pieniędzy. Mieliście niedawno audycję poświęconą tematowi szczęśliwości a raczej nieszczęśliwości polskich dzieci. Większość przyznawała się, że nie ma czasu dla swoich dzieci, więc gdzie czas na rozmowy o seksualności - trudnym temacie!? Posłuchajcie jak dzieci rozmwiają ze sobą na placach zabaw. "Ty suko" - to normalny zwrot 12 letniej dziewczynki do rówieśniczki.
    i.
    Margot 15.05.2013 godz. 12:45
    Uważam edukację seksualną w przedszkolu za szkodliwą głupotę. Nie mam pojęcia czemu ma to służyć poza napędzeniem klienteli firmom farmaceutycznym (by sprzedawać tabletki antykoncepcyjne). Od takich spraw jest rodzina. Nie ma co rozbudzać za wcześnie seksualności. W krajach jak Wielka Brytania jest bardzo rozbudowana edukacja seksualna i wysoki odsetek ciąż u nastolatek. Trzeb uczyć czym jest miesiączka, ciąża ale jak to się zaczyna a nie w przedszkolu!
    Pyra 15.05.2013 godz. 12:42
    To wyślij swoje dzieci na taką ,,edukację" a od Moich dzieci wara. Sam im odpowiem na nurtujące je pytania, a Państwo niech się weźmie za gospodarkę, a nie wymyśla tematy zastępcze.
    edykatorek 15.05.2013 godz. 12:41
    Chyba 7 - 8 letnie dzieci już wiedzą co nieco na temat. Wtedy trzeba je uczyć. Wielu rodziców tego im nie powie, bo nie wiedzą jak. Do radia dzwonią wykształceni ludzie, którzy mają świadomość, ale są przecież ludzie z nizin społecznych, którzy nigdy tego dzieciom nie powiedzą. I wtedy wchodzi szkoła.
    aga 15.05.2013 godz. 12:36
    Rodzice nie potrafią poradzić sobie z wyjaśnieniem problemu płciowości, bo nawet nie umieją poprawnie nazwać intymnych części ciała. Dziecko z przedszkola przyszło do domu "wyedukowane" przez inne dzieci, i mówiło np., że kobiety mają "cycki" (po tym, jak pani dyrektor kupiła do przedszkola lalki barbie i chłopcy je rozbierali), a siusiak służy do "dupczenia". Moje dzieci były zbulwersowane, bo nie przyzwyczajone do tego typu określeń.
    Myślę, że tego typu zajęcia nie mają służyć rozbudzeniu seksualności, a poznaniu własnego ciała i nauczenia się szacunku do niego. Rodzicom przedszkolaków polecam książeczkę Grzegorza Kasdepke Horror, czyli skąd się biorą dzieci.