- Wyniki sekcji zwłok wykazały, że mężczyzna nie utonął. Zginął od uderzeń w głowę. Lekarz stwierdził dziewięć urazów czaszki w okolicy ciemieniowo-potylicznej. Doszło do pęknięcia czaszki - powiedział nam prokurator rejonowy w Kole Lechosław Perz.
Józef Frontczak był poszukiwany od 9 marca, po tym jak wyjechał na targ, gdzie miał sprzedać prosięta. Zwierzęta znaleziono kilka kilometrów od domu mężczyzny. Zabezpieczono też ślady krwi i czapkę. Wczoraj w miejscowości Gaj w gminie Dąbie z Warty wyłowiony został samochód.
Na razie nie wiadomo co było motywem zbrodni.
ABB/jc/szym