Jutro skończy się remont torowiska na ulicy Podgórnej, a dzień później na stałe trasy wróci siedem linii tramwajowych. Przez ostatnie dni część mieszkańców skarżyła się, że torowisko remontowało niewielu ludzi. Dziś prezes MPK Wojciech Tulibacki mówił, że prace były prowadzone zgodnie z zasadami. - Wykonanie podlewu pod szynę jest czasochłonne. Podlew musi stwardnieć i potrzeba na to nawet kilkunastu dni. Nie są potrzebni ludzie do obserwowania tego procesu. Gdybyśmy tego teraz nie zrobili, za dwa lata musielibyśmy torowisko remontować ponownie - wyjaśnia.
Po zakończeniu remontu torowisk w centrum miasta zaczną się następne prace - tym razem na ulicy Towarowej i Dąbrowskiego. W tym przypadku utrudnienia dla pasażerów i kierowców będą jednak mniejsze.
Adam Michalkiewicz/jc/szym