Na ulicy gdzie doszło do tragedii było ograniczenie prędkości do 50 kilometrów na godzinę. Policja przesłuchała już babcię, która tego dnia zajmowała się chłopcem oraz kierowcę - 22-letniego mieszkańca Ostrowa Wielkopolskiego. Przesłuchani zostaną też świadkowie wypadku. Jeśli prokurator uzna, że był to nieszczęśliwy wypadek sprawa nie trafi do sądu. 4-latek wbiegł pod samochód goniąc kota. Po kilku godzinach dziecko zmarło w szpitalu.