NA ANTENIE: THE JESUS I KNOW NOW/BRANDON LAKE, LAINEY WILSON
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kierowca wygrał ze strażą miejską. Chodzi o parkowanie na Świętym Marcinie

Publikacja: 06.08.2020 g.15:47  Aktualizacja: 06.08.2020 g.17:48 Sandra Soluk
Poznań
Kierowca wygrał w sądzie z poznańską strażą miejską.
parkowanie święty marcin - Adam Michalkiewicz
Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

    Mieszkaniec Warszawy przyjechał do Poznania i zaparkował auto pomiędzy znakami oznaczającymi strefę, ale poza wymalowaną na biało kopertą. Straż miejska chciała ukarać go mandatem, ale ten go nie przyjął.

    Sprawa trafiła do sądu, a sędzia przychylił się do linii obrony warszawiaka - mówi jego prawnik, Damian Nowicki z kancelarii Turcza.

    Jeżeli zostały wyznaczone miejsca pionowym znakiem D-18, strefa do parkowania, to znaki poziome nie mogą w żaden sposób ograniczyć tej strefy pomiędzy tymi znakami. To znaczy nawet jeżeli teoretycznie te linie zostały tam wymalowane, to one nie mogą oznaczać, że w miejscach niewyodrębnionych tymi liniami nie można stawać.

    Czy to oznacza, że straż miejska przestanie wypisywać mandaty za parkowanie poza białymi kopertami na Świętym Marcinie? Prawnik studzi entuzjazm i mówi, że nie każdy sędzia może taką interpretację przyjąć. A od samych służb nie udało nam się otrzymać komentarza.

    https://radiopoznan.fm/n/3yhby3
    KOMENTARZE 4
    Paul Kazansky
    Paul Kazansky 08.08.2020 godz. 10:24
    "Czy to oznacza, że straż miejska przestanie wypisywać mandaty za parkowanie poza białymi kopertami na Świętym Marcinie? Prawnik studzi entuzjazm i mówi, że nie każdy sędzia może taką interpretację przyjąć. A od samych służb nie udało nam się otrzymać komentarza." To jest kolejny dowód, że nasz kodeks karny należy spalić i spisać na nowo. Jak inny sędzie może inaczej coś zinterpretować? I tak oni wydają wyroki skazujące ludzi na wieloletnie wiezienie?
    Marek Jerzy
    Marek Widelski 07.08.2020 godz. 17:14
    Dla mnie ograniczanie parkowania w mieście to zwykłe złodziejstwo.
    Genetycznie ustawa zakazywała pobierania opłat za parkowanie. Złodziejskie mafie żerujące na kierowcach "wylobbowały" kolejne zmiany w ustawach i teraz ustawy pozwalają brać haracz nawet za parkowanie w soboty i niedziele.
    Ustawa o drogach publicznych i pochodne rozporządzenia w sposób absurdalny zgodziły się na pozbawienie kierowców możliwości zaparkowania na drogach powiatowych i lokalnych. Spójrzmy co za absurd: droga kategorii "dojazdowej" jestn pozbawiona obowiązkowego pasa przeznaczonego do postoju, chocia,żnawet dzieciak rozumie, że "dojazd" oznacza finalnie zatrzymanie pojazdu. W efekcie teraz na ulicach miasta przejeżdżające śmieciarki, kurierzy, pogotowie, taksówki, zatrzymują się na środku pasa jezdnego i włączają światła awaryjne, bo w końcu muszą zrealizować cel, z jakim "dojechały".
    Jakby tego było mało, ostatnio obserwuję wzmożoną akcję "municypalnych" polegająca na wlepianiu mandatów za zatrzymanie samochodu za znakiem zakazu postoju. Po pierwsze uważam, ze znaki te powinny w wielu miejscach zniknąć, bo stoją tam wyłącznie w celach rabunkowych (np. przed bankami przy ul. Przemysłowej na Rynku Wildeckim), a poza tym, policja miejska nie powinna mieć prawa do interwencji w sprawach z zakresu kompetencji policji państwowej (znaki drogowe ustawiane są na podstawie prawa państwowego, a nie przepisów lokalnych).
    Współczuję policjantom miejskim, że musza zakładać te idiotyczne blokady i wymuszać złodziejski haracz, zamiast służyć pomocą gościom i mieszkańcom naszego grodu.
    Haracz ten nazywam złodziejskim, gdyż pieniądze z opłat za parkowanie miały służyć budowie nowych miejsc postojowych (parkingów miejskich), a z wywiadów udzielanych przez tzw. "zarząd strefy" dowiadujemy się, że nie jest ona w stanie utrzymać swej administracji i musi być dotowana (stąd ostatnie podwyżki).
    To zlikwidujmy zarząd i strefę, będzie więcej pieniędzy na drogi i parkingi!
    nie niee
    Justyna 07.08.2020 godz. 14:22
    Hmm, w nawiązaniu do tego co Pan napisał. Na studiach Pani od prawa, wzięta prawniczka, nawiasem mówiąc - gorąca zwolenniczka PO, z czym się nie kryła - powiedziała, że do sądu nie idzie się po sprawiedliwośc tylko wygrywa ten kto lepiej kłamie. Dziękuję za takie niezależnie sądy.
    Piotr Pazucha
    Pozhoga 06.08.2020 godz. 17:05
    ,,Prawnik studzi entuzjazm i mówi, że nie każdy sędzia może taką interpretację przyjąć."
    Welcome to Bulanda, made by nieświęta magdalenka.
    No, ale najważniejsze, że wymiar niesprawiedliwości to podpora wojny z kaczyzmem - a że na bakier z logiką? A kogo to obchodzi?