Pożar? Nie, ktoś pali w piecu
- Nie protestujemy przeciwko dzieciom, tylko przeciwko tworzeniu getta - mówili rodzice uczniów. - Nie jesteśmy ksenofobiczną społecznością, która nie chce tutaj innych nacji. My chcemy być szanowani, a urząd miasta pokazał, że nie szanuje nas, ani społeczności romskiej - mówili rodzice.Rodzice wielokrotnie podkreślali, że nie są przeciwko Romom, a przeciwko tworzeniu osobnej klasy. Jak mówili - nie chcą romskich dzieci izolować, powinny się uczyć z innymi dziećmi.
- Przyjmujemy do wiadomości uwagi rodziców, że czuli się niedoinformowani. Być może zabrakło na to czasu - mówi Hanna Janowicz z Urzędu Miasta Poznania.
Tymczasem Józef Łakatoz z Fundacji Romów tłumaczy, że początku Romowie muszą uczyć się w osobnej klasie. W klasie uczyłyby dzieci 7- 9-letnie razem z 15 i 16-latkami. We własnym otoczeniu te starsze dzieci by się uczyły, z polskimi siedmiolatkami nie chciałyby chodzić do klasy - dodaje Józef Łakatosz.
Zdaniem rodziców awantura wokół utworzenia klasy romskiej to wina urzędników, bo pomysł nie był konsultowany. Hanna Janowicz z Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania przyznała, że gotowego projektu funkcjononowania takiej klasy nie ma.