NA ANTENIE: JUMP/VAN HALEN
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kłótnia o denaturat, pchnięcie nożem

Publikacja: 02.09.2014 g.12:50  Aktualizacja: 02.09.2014 g.12:56
Poznań
Zarzut zabójstwa usłyszał nożownik z Gostynia. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o aresztowanie 46-latka. Mężczyzna w niedzielę w salonie gier zaatakował nożem 33-latka.
kajdanki na rękach - Policja/Poznań
/ Fot. (Policja/Poznań)

Spis treści:

    Zadał sześć ciosów raniąc ofiarę w plecy i szyję. Ranny pomimo wysiłków lekarzy zmarł w gostyńskim szpitalu. - Z zeznań świadków wynika, że mężczyźni spierali się o denaturat. Zapach denaturatu przeszkadzał pokrzywdzonemu, prosił napastnika żeby wyszedł z lokalu. Wtedy pokrzywdzony wylał denaturat. To tak oburzyło napastnika, że poszedł do domu i wrócił z 6-calowym nożem - mówi prokurator Roch Waszak.

    46-latkowi grozi dożywocie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    cz'ytacz 02.09.2014 godz. 22:50
    Tragizm jaki wynikł z komicznej sytuacji jest żenujący ... .
    Facet napewno grał z JEDNORĘKIM BANDYTĄ
    a potem przyszedł DRUGI KTÓRY NIE DAŁ ZA WYGRANĄ ... .

    Cokolwiek AFERA HAZARDOWA JESZCZE SIĘ NIE SKOŃCZYŁA
    GDYŻ MUSZĄ SIĘ ODKUĆ CI KTÓRZY PONIEŚLI STRATY.
    i dlatego dochodzi do takich precedensów w których dostęp
    do lokalu z automatami ma każdy ,nawet obleśny DENATURATOWY JON

    A gdzie był właściciel lub barman w takim SALOUNIE?
    Zamiast zadzwonić po ochronę to wysłali Denaturatowego Jona po nóż?
    Gdyż klient "rozbijał im kase"!?.
    Pamiętajmy że za automatem stoi afera hazardowa i kiedy
    pojawią się wątpliwości to "Robert DeNiro" nasyła swojego
    kupla by sprawę załatwił odręcznie -KASZANA!



    PS Cokolwiek w Gostyniu i innych sepelunach ktoś wydaje pozwolenia
    koncesje jakiemuś fajnemu panu Jasiowi ,który nie musi
    -Grzecznie się zachowywać .
    -Wymagać tego od klyentów
    -Zawierać umowy z firmą ochroniarską
    -Wzywać Policji w razie użycia pogróżek utraty zdrowia i życia
    itd itp ...,gdyżby poniósł dodatkowe koszta ,obciążające zanadto
    jego liche zaropki ...
    A może prawda leży po środku i to był ukryty salon w którym
    do jednego AUTOMATU DOBIERAŁO SIĘ DWÓCH KLIENTÓW?
    Wstyd się przyznać ,przed publicznością i opinią publiczną
    nakazuje zoficjalizować relacje po pojedynku ?!
    von Nogaj 02.09.2014 godz. 21:34
    Przepraszam, czy jest denaturat?
    Nie, to poproszę jakieś inne wino...