Wąskotorówka na razie nie pojedzie, ze względu na opłakany stan około 40-kilometrowego torowiska. - Ekspertyza diagnostów jest bardzo niepokojąca - mówi wicestarosta Jerzy Berlik. - Koszt wymiany podkładów i szyn to prawie 900 tysięcy złotych - dodaje. Wicestarosta zastrzega, że szczegóły planowanych prac zostaną podane w najbliższym czasie.
Według Dariusza Michałowskiego, dotychczasowego szefa kolejki, gdyby pieniądze się znalazły, to do wakacji można by uruchomić chociaż 10 km odcinek z Gniezna do Niechanowa.
Starosta Beata Tarczyńska zapewnia, że kolejka będzie funkcjonowała, ale nie wiadomo dokładnie od kiedy i jak. Zarządzanie nią od 1 kwietnia 2016 ma przejąć od dotychczasowego operatora - Towarzystwa Miłośników Gniezna - zespół urzędników i doradców ze starostwa. Remont torowiska to nie wszystko. 600 tysięcy zł potrzeba na remont stojącego na bocznicy zabytkowego parowozu.
Rafał Muniak/mk/szym