Kiedy nie wrócił na noc, ta zaczęła poszukiwania. Nad stawem, który znajduje się w sąsiedztwie remizy strażackiej, krewni znaleźli rower i buty 48-latka. Nie widzieli jednak mężczyzny dlatego wezwali strażaków. - Dopiero oni zlokalizowali ciało i wyłowili je z wody. Lekarz stwierdził zgon - mówi Artur Kurczaba, rzecznik prasowy policji w Ostrowie Wielkopolskim. Przyczyny śmierci wyjaśni policyjne dochodzenie.