NA ANTENIE: Motosygnały

Kolejny głos w obronie abpa Jędraszewskiego

Publikacja: 13.08.2019 g.21:12  Aktualizacja: 13.08.2019 g.22:20 Hubert Jach
"Ci, którzy nienawidzą Boga, Polski i Kościoła, zarzucają nam, katolikom mowę nienawiści. To jest odwracanie kota ogonem" - mówił w Poznaniu ksiądz prałat Roman Kneblewski.
ks Kneblewski księgarnia - Hubert Jach
Fot. Hubert Jach

Ks. prałat Roman Kneblewski, do niedawna proboszcz bydgoskiej parafii Serca Pana Jezusa, podczas spotkania w jednej z poznańskich księgarń, stanął w obronie metropolity krakowskiego. 

To jest histeria wokół wypowiedzi ks. abp. Jędraszewskiego, który mówił świętą prawdę, tam nic złego nie było, żadnej mowy nienawiści. To jest mowa miłości. Bo jeżeli on przestrzega przed jakąś zarazą, a tęczowa zaraza jest zarazą, bo to zakaża umysły dzieci młodzieży czymś co ma je zniszczyć, no to z miłości powodowane troską o to, żeby ratować dusze ludzkie, również o te osoby, które uczestniczą w tych rozmaitych paradach, żeby się nawrócili i żeby przestali to robić.

Podczas spotkania ks. Kneblewski mówił też o roli tradycji w przekazywaniu wartości chrześcijańskich i rodzinie oraz narodzie, jako naturalnych nośnikach tych cech.

Ks. prałat Roman Kneblewski znany jest m.in. z sympatyzowania z ruchem narodowym i z obrony tradycji katolickiej oraz Mszy Św. Trydenckiej. Był wielokrotnie opisywany przez liberalne media, w tym Gazetę Wyborczą, która pisała o nim m.in., że "spadł poniżej szamba". Wszystko za niepoprawne politycznie wypowiedzi.
Na początku czerwca tego roku biskup bydgoski odwołał duchownego z funkcji proboszcza i przeniósł go na wcześniejszą emeryturę. Od decyzji tej ks. Kneblewski odwołał sie do Stolicy Apostolskiej. Jak dotąd nie uzyskał odpowiedzi. Do wieku emerytalnego księdzu Kneblewskiemu brakuje 8 lat.

Hubert Jach
https://radiopoznan.fm/n/w6sydP
KOMENTARZE 1
W G
Wredny 14.08.2019 godz. 13:26
Jaki ten świat jest pokręcony!
Osoby ks. abp. Jędraszewskiego i ks. prałata Romana Kneblewskiego są bardzo dobrym przykładem jak hierarchowie KK błądzą, nie wiedzą co z sobą zrobić, jak się zachować i nie radzą sobie z rolą do jakiej zostali powołani przez samego Pana Boga.
W kościele są księża którzy potrafią nazwać zło po imieniu, stanąć twardo w obronie wiary, prawdy i bronić wartości w które wierzą, ale czy zawsze i bez względu na okoliczności?
Otóż, z jednej strony popieram słowa abp. Jędraszewskiego o destrukcyjnej i obrzydliwej ideologi LGBT, ale z drugiej strony nie rozumiem dlaczego krył b.Paetza kiedy na jaw wyszło molestowanie kleryków w poznańskim seminarium?
A jak zrozumieć odwołanie ze stanowiska proboszcza ks. prałata Kneblewskiego?
Dlaczego wielokrotnie hierarchowie kościelni zamykają usta swoim współbraciom w wierze, kiedy ci stają twardo w obronie prawdy i Wiary? Takich przypadków w Kościele mamy wiele, wystarczy wspomnieć ks. Wachowiaka zesłanego do Piłki, czy innych zdyskredytowanych księży, których odsunięto czy zdegradowano po nagłośnieniu afery z Paetzem.
To zupełnie tak jak z PIS-em, który niby chce by Polska była silnym i prawym państwem a z drugiej co jakiś czas słyszymy o aferach związanych z politykami PIS i nadużywaniu przez nich władzy.
Czy naprawdę ludziom na stanowiskach, elitom wszelakiej maści, tak trudno zachować godność, szacunek do innych ludzi i żyć tak jak Bóg nakazał w obliczu widma władzy i pieniędzy?

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 09:00 10:00 11:00 12:00 13:00

@TWITTER