60-letni mężczyzna stoczył się ze skarpy i wpadł do kanału Obry. Życie zawdzięcza szybkiej i ryzykowanej akcji przechodnia. - Zdarzenie widział 21-letni przechodzień. 21-letni kościaniak wszedł na lód i wyciągnął go z wody. Ratujący wchodząc na lód podjął bardzo duże ryzyko, bo także mógł wpaść do wody - relacjonuje zastępca komendanta straży pożarnej w Kościanie Andrzej Ziegler.
Podobna akcja ratunkowa w Kościanie miała miejsce w weekend. 40-letniego mężczyznę, pod którym także załamał się lód na Obrze, uratowali 14-latek i rowerzysta.
Jacek Marciniak/jc