Strażnicy miejscy, którzy wracali do radiowozu, zauważyli zbiegowisko. Funkcjonariusze przeszli na drugą stronę ulicy, gdzie leżał zakrwawiony człowiek. Było dużo krwi, ponieważ mężczyzna upadł i uderzył głową w barierki.
Po chwili do akcji dołączył komendant Straży Miejskiej Miasta Poznania Waldemar Matuszewski, który akurat skończył spotkanie. Strażnicy wezwali pogotowie i opatrzyli poszkodowanego.
Jak przekazał Radiu Poznań kierownik Referatu Koordynacji Służb Jacek Kubiak, mężczyzna trafił do szpitala. Prawdopodobnie został uderzony, ale decyzja o zawiadomieniu policji należy do niego.