NA ANTENIE: Luz blues
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Komorowski prezydentem - 53,01% głosów

Publikacja: 04.07.2010 g.10:01  Aktualizacja: 06.07.2010 g.15:06
Poznań
Bronisław Komorowski zwyciężył w wyborach prezydenckich - ogłosiła Państwowa Komisja Wyborcza po podliczeniu wszystkich głosów. Jak poinformowała PKW na Bronisława Komorowskiego zagłosowało 53,01 procent wyborców. Jarosław Kaczyński zdobył procent 46,99 poparcia. Frekwencja wyborcza w kraju wyniosła 55,31 procent.
wybory prezydenckie 2010  - Adam Michalkiewicz
/ Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

    W Poznaniu i okolicach blisko 70% głosów oddano na kandydata PO, a niespełna 30% dla jego rywala z PiS. Bronisław Komorowski wygrał również w Gnieźnie Kaliszu, Pile, Lesznie i  Koninie. Zobacz więcej.

    Jak głosowali Wielkopolanie?
    - wizualizacja przygotowana przez PKW

    GŁOSOWANIE   FREKWENCJA

    We wtorek na Zamku Królewskim zaplanowana jest uroczystość wręczenia prezydentowi-elektowi uchwały o wyborze.

    Wyniki sondaży podawanych po zakończeniu głosowania:

    MB SMG/KRC dla TVN: Bronisław Komorowski - 52,8%, Jarosław Kaczyński - 47,2%.

    TNS OBOP dla TVP: Bronisław Komorowski - 53,1%, Jarosław Kaczyński - 46,9%

    Homo Homini dla telewizji Polsat: Bronisław Komorowski - 51,6%, Jarosław Kaczyński - 48,4%.

    "To będzie prezydentura zgody" - zapewniał lider wielkopolskiej Platformy Obywatelskiej Rafał Grupiński. Poseł PO zaznaczył, że będzie to prezydent przewidywalny, ale niekoniecznie zgadzający się na wszystkie propozycje rządu. Zdaniem Rafała Grupińskiego zwycięstwo Bronisława Komorowskiego i rząd tej samej opcji będą miały wpływ na wygraną Platformy w następnych wyborach, tym razem do Sejmu. Wieczorem siedzibie wielkopolskiej Platformy Obywatelskiej w Poznaniu sukces świętowało kilkuset działaczy partii.

    W poznańskim sztabie Jarosława Kaczyńskiego po ogłoszeniu sondażowych wyników zapanowała cisza. Przewodniczący poznańskiego komitetu honorowego poparcia Jarosława Kaczyńskiego - profesor Stanisław Mikołajczak mówił, że ma dużo obaw związanych z prezydenturą Bronisława Komorowskiego.Profesor podkreślał, że Komorowski może prowadzić politykę "sondażową", a nie będzie rozwiązywał realnych problemów Polski.

    Szefowa PIS w Poznaniu Małgorzata Stryjska mówiła, że działacze jej partii czekają na oficjalne wyniki wyborów. Stryjska jednak już złożyła gratulacje kandydatowi Platformy Obywatelskiej, podziękowała także wszystkim osobom zaangażowanym w kampanię wyborczą Jarosława Kaczyńskiego.

    "Nie chcę aby Polska miała twarz Jarosława Kaczyńskiego" - powiedział prezydent Konina Kazimierz Pałasz z SLD. Jego zadaniem rządy PiS nie były dla naszego kraju dobre. Kazimierz Pałasz, który rządzi miastem czwartą kadencję pojawił się w lokalu wyborczym mimo unieruchomionej prawej ręki. Prezydent przeszedł ostatnio poważną operację. Pod koniec kwietnia uległ wypadkowi samochodowemu. Czeka go jeszcze długa rehabilitacja. Prawdopodobnie pojawi się w magistracie we wrześniu.

    Zdecydowane zwycięstwo Bronisław Komorowski w drugiej turze odniósł w Lesznie. Na dotychczasowego marszałka Sejmu swój głos oddało 69% biorących udział w wyborach. Jarosław Kaczyński otrzymał o 38% głosów mniej. Zdaniem prezydenta Leszna Tomasza Malepszego z punktu widzenia samorządu jest to dobry wybór. Frekwencja wyborcza w Lesznie podczas drugiej tury wyniosła prawie 56% i była niższa o niecałe 2% od tej z pierwszej. Jednak przed drugą turą blisko 1800 leszczynian pobrało zaświadczenia o prawie do głosowania.

    W Konińskim Okręgu Wyborczym zanotowano jeden przypadek naruszenia ciszy wyborczej. Jedna z mieszkanek Konina zauważyła, że na ulicy Kwiatowej ktoś rozrzucił ulotki promujące jednego z kandydatów. Poinformowano policję, jednak jak dotąd nie ustalono winnych.

    W Kostrzynie rozchorował się jeden z członków komisji. W jego miejsce burmistrz powołał osobę z listy rezerwowej.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 11
    dżon 06.07.2010 godz. 10:47
    Ogólnie - wydaje mi się, że wygrana pana Komorowskiego to dla Platformy strzał we własne kolano. Pożyjemy - zobaczymy. Ale już teraz trudno sobie wyobrazić lepszą pozycję wyjściową przed wyborami rządowymi (i samorządowymi) dla PiS, po tym, jak Kaczyński skonsolidował elektorat w czasie tych wyborów. Howgh.
    czesław 05.07.2010 godz. 20:27
    W ten sposób wyborcy, którzy wzięli udział tylko w II turze, nie mogli sprawdzić, czy "ktoś" nie podpisał się za nich w pierwszej turze.

    To wbrew pozorom nie jest pytanie oszołoma.
    W przypadku dorzucania kart do urny (ewentualnego - dodatek na potrzeby procesowe) konieczne były lewe podpisy za nieprzybyłych wyborców.
    W drugiej turze mogli i powinni zauważyć to - ewentualne - oszustwo wyborcze.
    Lecz ktoś oszustom ułatwił pracę? KTO? DLACZEGO?
    czesław 05.07.2010 godz. 20:19
    W poprzednich wyborach 'dowożono' karty do głosowania.
    O dziwo, w komisjach o tak wyjątkowo wysokiej frekwencji, że nie starczało w nich kart, wygrywała z olbrzymią przewagą Platforma. To - powiedzmy sobie ostrożnie - nasuwa dokładnie te same podejrzenia, co podmianka list wyborców 4 lipca!”
    fan.inet 05.07.2010 godz. 18:16
    Rozumiem, że skoro Lech Kaczyński wetował min. ustawy reformy zdrowotnej i inne (dzięki czemu przyczepiono mu łatkę "stopowego", "przeszkadzacza") to teraz bez groźby weta te "dobre" ustawy bez zmiany nawet przecinka PO przegłosuje w jedno posiedzenie.
    Chyba nie były one pisane specjalnie pod weto?
    Te same ustawy, bez zmiany nawet przecinka.
    (jeżeli będą zmiany, chyba wtedy już każdy zobaczy prawdziwe intencje Platformy)
    burak 05.07.2010 godz. 18:14
    ja uważam, że sołtys, te wąsy są sołtysie...
    tomek 05.07.2010 godz. 15:39
    pytanie do słuchaczy/czytelników. Czy wiecie Państwo może jaki nick zgodnie ze zwyczajem wprowadzonym przez Platformę, przynależy się nowemu prezydentowi: Cham, Dureń, Łajdak ...
    Małgorzata 05.07.2010 godz. 12:54
    Dzień dobry,
    chcę zająć głos na temat audycji z godziny 12.30, prowadzoną z socjologiem.
    Uwaga co do głosujących. Nie idzie o biedę, religię czy wykształcenie. Jestem przeciwnikiem socjalizmu a glosowałam na Kaczyńskiego. Przynajmniej on nie zmienia co chwilę zdania jak Komorowski. Dba o sprawę Polki,. Co z tego, że przez następne 5 lat będzie spokój. Spokój kosztem naszej przyszłości. Ja na pewno nie zostaję w Polsce, Kocham tej kraj i nie chciałam wyjeżdżać, ale chcę sama wychowywać własne dziecko. Państwo nie będzie ingerowało w moją rodzinę. Jeśli dziecko zasłuży na klapsa, to dostanie. Później nie mam zamiaru chodzić do psychologa z dzieckiem. Choć raz dziecko musi poczuć pasa, jeśli na to zasługuje. Psycholodzy z Holandii już przypisują jako lekarstwo klapsa, dla zbyt znerwicowanych maluchów przez wychowanie bezstresowe.
    Mam dość tego kraju i podatków. Nie chcę się wstydzić za kolejne lata, gdzie polscy politycy staną się już nie tylko "dziwką" Ameryki. Dlaczego tak trudno odejść od koryta. Może w tej sytuacji należałoby ich zarobki zrównać do średniej krajowej. Może wtedy rządziliby Ci, którzy chcą dobra naszego kraju.
    Dlaczego głosowałam na Kaczyńskiego (choć obu panów nie darzę sympatią)? Rząd bez opozycji zrobi co im się chce i będziesz więcej ustaw typu zakaz dawania klapsa dzieciom.
    Szkoda mi Polski, jest taka piękna...

    PS.
    Nie ma województwa zielonogórskiego! Był to twór polityczny, daleko mijających się z rzeczywistością. Zielona Góra rozwinęła się przez pasożytnictwo w latach ok 1950-1980. Gorzów Wielkopolskie jest miastem, którego historia na prawach miejskich zaczyna się równo z Krakowem! Proszę nie dzielić bardziej tych mieszkańców przez tak ograniczone, bezmyślne słowa. Jeśli chcecie mówić o tym rejonie, to jako o jednym województwie lubuskim, lub dwóch miastach.
    cz'ytacz 05.07.2010 godz. 00:20
    Może i bez obaw,gdyż takiej jedności w Naszym Kraju jeszcze nie było... .A więc zwolennicy i przeciwnicy stoją jednym murem,wpatrując się w to co robią jednomyślnie i większościowo,-rządzący.I nie ma tzw kładzenia lachy, z powodu tego że na szczeblach władzy dochodzi do nieporozumień...W tym momencie i od tej pory,wszyscy uczestniczymy i zwracamy baczną uwagę,na to co dzieje się U WŁADZY,i jesteśmy za to współodpowiedzialni...Chociaż raz..., i przyszedł ten moment...,bez chowania głowy w piasek,aktywnie uczestnicząc i decydując o nas samych,-losach na przyszłość.
    JóziekW 04.07.2010 godz. 23:33
    "...- Od dziś Platforma przejmuje 100 proc. władzy i odpowiedzialności - mówił W TVN24 Aleksander Kwaśniewski...."
    Z władzą tak, ale z odpowiedzialnością to już gorzej. Nie widziałem ani nie słyszałem w ostatnim półwieczu o żadnej partii rządzącej ponoszącej JAKĄKOLWIEK odpowiedzialność karną. Co najwyżej to mimo popełnionych przekrętów przegrywa następne wybory. I żyje sobie długo i szczęśliwie za z lodów jakie w czasie "rządów" ukręciła.
    12 04.07.2010 godz. 22:42
    Zwlennicy PO mogą już lecieć do Egiptu.Jak mówiła posłanka Rajewicz
    fan.inet 04.07.2010 godz. 20:53
    Teraz PO nie ma usprawiedliwienia dla niespełnionych obietnic:
    - reforma konstytucyjna (zniesienie immunitetu, Sejm o połowę mniejszy, zniesienie Senatu, 1-mandatowe okręgi wyborcze, mniej władzy dla prezydenta)
    - przywrócenie zniżek dla studentów, uczniów w komunikacji
    - reforma emerytalna i brak tej reformy dla służb mundurowych
    - reforma służby zdrowia (sam nie wiem co w końcu obiecali dobre prywatne czy dobre państwowe)
    - zniesienie abonamentu RTV i reforma mediów publicznych
    - zniesienie dopłat do partii politycznych
    - zniesienie przywilejów dla bogatych rolników (reforma KRUS)
    - po 100tys. dla powodzian (chyba nawet Tusk obiecał tym co się ziemia obsunęła nowe działki i domy?)
    - parytet wyborczy dla kobiet (Komorowski obiecał)