Przeciwni obecnemu prawu są posłowie Konfederacji, którzy podczas konferencji prasowej w Poznaniu nawoływali do przywrócenia starego systemu.
"W takiej formie system kaucyjny nie ma racji bytu" - powiedział wiceprezes Ruchu Narodowego w Poznaniu Damian Łybacki.
Dużo ludzi rezygnuje z własnych pieniędzy, które mogliby odzyskać, ponieważ tych butelek nie da się wszędzie oddać. Potem trzeba to trzymać, butelki-śmieci leżą w aucie, butelki-śmieci leżą w domu i w taki sposób gromadzą się 2-3 worki, zanim to oddam
- mówi Łybacki.
Podobne akcje polityków Konfederacji odbyły się dziś także w innych wielkopolskich miastach, m.in. w Gnieźnie, gdzie przed biurem poselskim ministry Klimatu Pauliny Hennig Kloski pikietowali członkowie Ruchu Narodowego. Domagali się jej dymisji, bo ich zdaniem system kaucyjny wprowadzony w Polsce jest szkodliwy i nie działa.
System kaucyjny jest wielkim absurdem, bo utrudnia życie wszystkim Polakom
- mówił prezes Ruchu Narodowego w Wielkopolsce Maciej Jóźwiak.
Członkowie Ruchu mieli ze sobą trzy worki z butelkami plastikowymi i puszkami, których jak mówili, nie udało im się sprzedać w punktach skupu, bo część była nieczynna, część była pełna.
Przynieśliśmy je do pani ministry Hennig Kloski i liczymy, że nam jakoś tą sprawę pozytywnie załatwi
- mówili członkowie ruchu.
Ministry Kloski nie było dziś w biurze w Gnieźnie, ale dwa dni temu na briefingu w Gnieźnie dobrze oceniła pierwsze miesiące działania systemu kaucyjnego.
Uzyskujemy świetne rezultaty, które zaskoczyły nawet operatorów systemu. Rekordzista - sklep - który przyjmuje w ciągu doby najwięcej butelek, to 20 tys. opakowań jednego dnia. Zmiana warta jest przeprowadzenia
- mówiła Hennig Kloska.
Ministra Kloska zapowiada też włączenie do systemu kaucyjnego opakowań szklanych na alkohole tzw. małpek.