Fredro jak potocznie nazywana jest ta rzeźba - zniknął z placu przed teatrem w czasie rewitalizacji placu. Od kilku lat monument leży "pod folią " na zapleczu teatralnym. Teatr go nie chce bo nie pasuje do nowej stylistyki placu.
To jest rzeźba plenerowa Jerzego Sobocińskiego jednak chyba nie jest to jego najlepsze dzieło. Ta rzeźba nigdy nie miała wrócić w to samo miejsce po rewitalizacji placu.
- mówi dyrektor teatru Joanna Nowak.
Godnego miejsca dla rzeźby domaga się m.in. Towarzystwo Miłośników Gniezna
Rzeźba symbolizowała teatr, a teraz to popiersie "leży w krzakach".
- mówi Jan Wesołowski z Towarzystwa Miłośników Gniezna.
Teatr chce przekazać rzeźbę miastu i jak zapewnia zastępca prezydenta Gniezna Joanna Śmigielska znaleziono dobre miejsce na jego posadowienie. To skwer przy ul. Mickiewicza, czyli w pobliżu
teatru. Kilkaset metrów od pierwotnego miejsca. Rzeźba ma tam stanąć jeszcze w tym roku po uprzednim przygotowaniu skweru.