Delegacja z Chin od czwartku zwiedzała miasto i okolice. Wizytę zakończyła w błysku fleszy i przy kamerach.
Na Chińczyków władze Konina czekały od roku i solidnie się do tej wizyty przygotowywały. W magistracie odbyło się nawet szkolenie podczas którego urzędnicy uczyli się zasad chińskiego savoir vivru.
Mówiło się, że Azjaci są chętni, aby wybudować w Koninie fabrykę telewizorów. Wreszcie nadszedł czas długo oczekiwanej wizyty. Ratusz udekorowano polskimi i chińskimi flagami. Przedstawiono prezentacje o potencjale gospodarczym miasta.
Chińczycy wspólnie z prezydentem Konina Józefem Nowickim wygłosili krótkie oświadczenie pełne uprzejmych formułek. Nie było konkretów. Dziennikarzom nie dano także możliwości, aby o cokolwiek zapytać. Czy memorandum okaże się dokumentem, który wyląduje w szufladzie? Czas pokaże.