Czy istnieje skuteczny sposób na walkę z zanieczyszczaniem naszych miast psimi odchodami? Dlaczego problem psich kup, który praktycznie nie istnieje w dużych europejskich miastach, a tak trudny do zwalczenia jest u nas? Czyim problemem powinna być psia pozostałość? Właściciela, gminy czy może osiedla? A może trzeba podnieść podatki i rozwiązać problem instytucjonalnie - psie kupy sprzątają specjalne służby? Jeśli problem tkwi w głowach właścicieli psów to jaki jest najskuteczniejszy sposób dotarcia do tych ludzi (kampanie społeczne, wysokie i przykładne kary, skuteczne działania samorządu)?