Armaty, rekonstrukcje i tajemnice podziemi. Finał Dni Twierdzy Poznań
Podczas wydarzenia przedstawiciele różnych środowisk politycznych z Wielkopolski Wschodniej, członkowie związku, prezesi miejskich spółek oraz mieszkańcy upamiętnili dzień 31 sierpnia 1980 roku, kiedy strajkujący stoczniowcy wywalczyli prawo do zrzeszania się w wolnych związkach zawodowych.
To porozumienie dało nam możliwość istnienia jako związkowi zawodowemu, Niezależnemu Samorządnemu Związkowi Zawodowemu. Niezależnemu od państwa polskiego, niezależnemu od pracodawcy, bo taka jest zasada funkcjonowania związków zawodowych. To był punkt pierwszy postulatu
- mówił przewodniczący zarządu Regionu Konińskiego NSZZ Solidarność, Artur Skieresz.
Nie byłoby nas, gdybyśmy nie wybrali wolności, nie zniewolenia. To, że są tu wszyscy razem dzisiaj, zawdzięczamy ruchowi Solidarności, bo to właśnie przyniosło wolność, a w wolności jest demokracja
- dodał senator Leszek Galemba
Warto, żebyśmy zastanowili się, czym dla nas jest dziś Solidarność. Czym jest solidarność bycia razem w Polsce, w naszej małej ojczyźnie, jaką jest Konin, Słupca, Turek, Koło. Czy jesteśmy solidarni?
- podsumował zastępca prezydenta Konina, Witold Nowak.
Początek Solidarności w Koninie datuje się na 10 października 1980 roku, kiedy w Klubie Hutnik spotkali się delegaci z 14 zakładów z regionu konińskiego. Wówczas podjęto decyzję o powołaniu Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność”.