Mechanizm jest podobny do kontroli w tramwajach czy autobusach. Do pociągu wsiada grupa kontrolerów po cywilnemu, wyjmuje identyfikatory i sprawdza biletów. - Zatrudnienie kontrolerów już przynosi efekty. Wystawiają oni znacznie więcej wezwań niż nasi pracownicy - mówi Mateusz Żmuda, dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Przewozów Regionalnych.
Mandat za jazdę pociągiem Przewozów Regionalnych bez biletu to 50 złotych płatne u kontrolera, lub po 7 dniach, 200 złotych przelewem na konto przewoźnika.