Straty oszacowano na ponad milion złotych i na początku parafianie spodziewali się że odbudowa potrwa około dwóch lat. Prace posuwają się jednak dużo szybciej. Na kościele błyszczą już nowe kopuły dwóch wież, robotnicy kończą rekonstrukcję spalonego dachu, w środku jest już nowa instalacja elektryczna i przeciwpożarowa, położono nową posadzkę, trwa malowanie wnętrza.
Ludzi zjednoczyła pomoc przy odbudowie kościoła. Na odbudowie kościoła składali się nawet ci, którzy dawno z Rogowa wyemigrowali. Od marca ludzie modlą się w domu parafialnym i w domu kultury. Na większe uroczystości kościelne udostępniana jest miejscowa sala sportowa.
- W odbudowie poważnym zastrzykiem była wypłata odszkodowania z ubezpieczenia 447 tys. zł - mówi ksiądz Zbigniew Przybylski, rzecznik kurii w Gnieźnie. 50 tys zł dał wojewódzki konserwator zabytków. Natychmiast po pożarze ówczesny arcybiskup Józef Kowalczyk ogłosił także w Archidiecezji Gnieźnieńskiej zbiórkę na odbudowę.
Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to Rogowo odzyska kościół już na Święta Bożego Narodzenia.